Subiektywny ranking „PB”
Mijający rok inwestorzy żegnają w niezbyt radosnych nastrojach. Przejdzie on jednak do historii jako wyjątkowy, szczególnie pod względem sukcesów GPW na rynku pierwotnym. Indeks szerokiego rynku WIG zanotował 36 rekordów. Na kolejne trzeba poczekać. Za to w kończącym się roku na GPW weszło aż 81 spółek, w tym finansowy gigant z Włoch Unicredit. Ponad 20 debiutów dołożył New Connect. Wartość ofert znacznie przekroczyła 18 mld zł. „PB” szukał jednak spółki roku wśród firm, które systematycznie „pracowały u podstaw”.
Postawiliśmy na Emperię — jedną z największych w kraju firm handlowych. Ona najlepiej — naszym zdaniem — budowała wartość dla akcjonariuszy. Miała odważną strategię, którą zdystansowała wielu konkurentów. Siłę czerpała m.in. konsolidując rynek.
W najbardziej prestiżowej kategorii najpoważniejszym konkurentem Emperii do tytułu był odzieżowy LPP. Spółka wyróżniła się najwyższym wzrostem wartości akcji dzięki powrotowi na ścieżkę dynamicznej poprawy wyników. Kroku liderowi rynku odzieżowego starał się dotrzymywać Artman. Policom wreszcie zaczęła sprzyjać koniunktura. Asseco zaś wyrasta na lidera rynku informatycznego.
Na blue chipa roku wybraliśmy CEZ. Ponieważ żadna z dużych firm nie wyróżniła się szczególnymi dokonaniami, nominacje dostały spółki, które w trakcie roku poprawiły wyniki i wyceny. Chodzi o Agorę, PGNiG, BRE Bank oraz Polimex. Branżą roku został sektor handlowy. Za całe uzasadnienie wystarczy to, że w kategorii spółka roku ta branża umieściła aż trzech reprezentantów. Ponadto nominowane sektory to branża budowlano-deweloperska za rosnące tempo inwestycji i EURO 2012. Spółki branży chemicznej wyróżniły się wynikami dzięki wzrostowi cen ich produktów. Nominacja dla sektora mediowego to w dużym stopniu zasługa Agory Jednak było kilka wydarzeń, jak debiut Gadu-Gadu czy plany giełdowe w grupie Polsatu, które zwracają szczególną uwagę na tę branżę. Ostatnie są banki, które dotychczas były lokomotywami rynku. Obecnie pojawiają się obawy, że rosnące stopy procentowe mogą osłabić zyski instytucji finansowych.
Niekwestionowaną wpadką roku jest Toora. Okazało się, że producent m.in. aluminiowych felg samochodowych był fatalnie zarządzany. Karierę kończy upadłością likwidacyjną. Ponadto niechlubne nominacje otrzymały LC Corp oraz Arcus. Obie spółki to największe rozczarowania wśród tegorocznych giełdowych nowicjuszy. Kiepski debiut dewelopera był iskrą, która wywołała kryzys tej branży na giełdzie. Z kolei Arcus wsławił się podejrzeniami Komisji Nadzoru Finansowego o podanie nieprawdziwych informacji w prospekcie i dynamicznym spadkiem kursu (od ceny emisyjnej 17 zł do około 9 zł). Osobne „gratulacje” należą się AIG TFI, który niemal w pojedynkę objął ofertę dystrybutora sprzętu biurowego. W tej niechlubnej kategorii znalazł się Hutmen. Na początku roku niefrasobliwe spekulacje na rynku terminowym zakończyły się jego dramatycznymi stratami. Ostatnią spółką w tej kategorii jest Instal Lublin. W trakcie roku spółce zajrzała w oczy upadłość likwidacyjna. Sąd oddalił postanowienie, dając firmie drugą szansę. Oby Instal ją wykorzystał.
SpÓŁka roku: Emperia
Lubelskiej spółce żyjącej z handlu wypada tylko pogratulować ekspresowego tempa rozwoju. Akwizycje Emperii plus rozwój organiczny dają piorunujący efekt. W tym roku firma może osiągnąć 4,4 mld zł przychodów, czyli ponad trzykrotnie więcej niż w zeszłym. Już teraz może osiągać zyski kwartalne wyższe od tych z całego ubiegłego roku. Nagrodą za to wszystko był silny wzrost kursu. Spółka na tyle zaskarbiła sobie zaufanie inwestorów, że jej tegoroczna emisja akcji sprzedała się po wyższej cenie niż rynkowa.
Nominowani: LPP, Artman, Police, Asseco.
Blue chip roku: CEZ
W tej kategorii postawiliśmy na spółkę zagraniczną. Czeski potentat energetyczny wykazał się ponadprzeciętną stopą zwrotu i — co nie mniej ważne — sporą odpornością na giełdowe tąpnięcia. W ostatnich miesiącach jego kurs szedł w górę, kiedy na giełdzie karty rozdawały niedźwiedzie. Ale CEZ sam zapracował na własny sukces. Znakiem firmowym spółki stają się akwizycje. To w dużej mierze dzięki nim udaje się jej dynamicznie poprawiać wyniki. Po raporcie z III kwartału zdecydowała się podnieść tegoroczną prognozę zysku netto. W ostatnich dniach grudnia ponownie zrewidowała prognozę w górę.
Nominowani: BRE Bank, Agora, Polimex, PGNiG.
BranŻa roku: Handel
Społeczeństwo się bogaci, rośnie konsumpcja, więc branża handlowa reprezentowana na warszawskiej giełdzie ma się coraz lepiej. Potencjał rynku dostrzegają firmy żyjące z handlu, stąd na szeroką skalę zakrojona konsolidacja w branży. I co najważniejsze dla inwestorów, moda na spółki handlowe może szybko nie minąć. Już teraz wielu analityków twierdzi, że w przyszłym roku warto mieć w portfelu spółki z tej branży. Sektor rośnie w siłę, może w związku z tym warto, aby giełda stworzyła nowy indeks WIG-Handel.
Nominowani: sektor budowlano-deweloperski,
chemia, media, banki.
Wpadka roku: Toora
Producent komponentów aluminiowych zanotował wpadkę, która może skończyć się tragicznie. Rynek dał spółce ogromny kredyt zaufania, a ona go roztrwoniła. Fatalne zarządzanie zaprowadziło ją wprost na skraj bankructwa. Wierzyciele doprowadzili do ogłoszenia upadłości likwidacyjnej. Firma złożyła zażalenie od tej decyzji, ale sąd ją oddalił. W efekcie tego wszystkiego inwestorzy nie pozostawili suchej nitki na spółce. Teraz jej akcje kosztują około 90 proc. mniej niż na początku roku.
Nominowani: Instal Lublin, LC Corp, Hutmen, Arcus.
New Connect — rynek maluchów
Ruszył 31 sierpnia. W kilka miesięcy przyciągnął ponad 20 firm, a chętnych szybko przybywa. Popularność New Connect pokazuje, że w Polsce jest duże grono młodych spółek z wizją, które chcą się rozwijać dynamicznie oraz skłonnych do ryzyka inwestorów, którzy chcą finansować ich projekty.
New Connect dał możliwość szybkiego uzyskania pieniędzy na rozwój spółkom, które wcześniej nawet nie marzyły o wejściu na rynek publiczny i związanym z tym rozgłosie. Na New Connect znalazły się zarówno bardzo młode firmy bez historii działalności, jak i spółki z ustabilizowaną pozycją rynkową. Na razie żadna nie pochwaliła się wielkim sukcesem, ale niemal każda dużo obiecała, więc na rozliczenia przyjdzie czas. Nowy rynek rozpropagował też nowe możliwości oferowania akcji, czyli emisję prywatną.
Według Ludwika Sobolewskiego, prezesa GPW, za rok o tej porze na New Connect ma być co najmniej 100 emitentów. Oby za liczbą kandydatów, szła również jakość. Niektórzy specjaliści oceniają, że statystycznie dwa na dziesięć przedsięwzięć z tego rynku odniesie prawdziwy sukces rynkowy. Dzięki dużej sile przebicia polskich przedsiębiorców można oczekiwać, że rzeczywistość okaże się lepsza od statystyk.
57
Tyle rekordów zanotował w tym roku indeks maluchów sWIG 80 (dawny WIRR).
8,9
proc. Tyle zyskał WIG w 2007 r.
90
proc. Tyle zarobili w 2007 r. akcjonariusze Emperii.
95
proc. Tyle stracili w tym roku akcjonariusze Toory.
Sebastian Gawłowski
Maciej Zbiejcik