Empik Media & Fashion zerka na Rosję i Rumunię

Magdalena Laskowska
opublikowano: 2007-08-22 00:00

Grupa chce otwierać 40-80 sklepów rocznie. Koszt? Do 100 mln zł na rok.

Grupa chce otwierać 40-80 sklepów rocznie. Koszt? Do 100 mln zł na rok.

Empik Media & Fashion (EM&F), który zarządza 326 sklepami czterdziestu międzynarodowych marek odzieżowych, obuwniczych i kosmetycznych, ma ambitne plany na najbliższe trzy lata. Do końca 2007 r. otworzy 40 salonów różnych marek, w przyszłym roku 80, a za dwa lata 100.

— Na rozwój zamierzamy wydawać od kilkudziesięciu do 100 mln zł rocznie. Na razie inwestycje będziemy finansować ze środków własnych i kredytów. Nie chcemy prosić rynku o gotówkę, chyba że na horyzoncie pojawi się interesujący podmiot do przejęcia — mówi Maciej Dyjas, prezes EM&F.

Grupa planuje ekspansję zagraniczną. Jeszcze w tym roku uruchomi osiem smyków i empików na Ukrainie i dwa smyki w Berlinie. W kolejnych latach za granicą chce otwierać 20 salonów rocznie. Zarząd Empiku spogląda na nowe rynki.

— Przyglądamy się Rumunii i Rosji, do końca roku podejmiemy decyzję o ewentualnej ekspansji w tych krajach — mówi Maciej Dyjas.

Na Wschodzie EM&F poczynił już pewne przygotowania. W lipcu zawarł warunkową umowę zakupu 43,3 proc. udziałów (51 proc. głosów) w zarejestrowanej na Cyprze firmie Maratem, dysponującej siecią 58 sklepów z modą w Rosji oraz na Ukrainie i w Kazachstanie.

— Czekamy na zgodę rosyjskiego urzędu antymonopolowego. Ze względu na specyficzne warunki tam panujące nie wiadomo, czy i kiedy to nastąpi. Transakcja z Marateksem zostanie zrealizowana jeszcze w tym roku albo wcale — mówi Maciej Dyjas.

Inwestorzy nie zareagowali entuzjastycznie na informacje spółki, ale i na zamknięciu wczorajszej sesji za akcje EM&F płacono 22,40 zł, czyli tyle samo ile w poniedziałek. Ubiegły rok grupa zakończył z 1,1 mld zł przychodów ze sprzedaży i 82 mln zł zysku netto. W 2007 r. zarząd EM&F liczy na 20-procentowy wzrost przychodów i większy zysk.