Do końca maja Józef Syska, zarządca masy upadłości Elektrimu, jest gotowy
czekać na ostateczne stanowisko Ministerstwa Skarbu Państwa (MSP) w sprawie
sprzedaży spółce pozostałych 50 proc. akcji Zespołu Elektrowni
Pątnów-Adamów-Konin (PAK). Taki termin wyznaczył zarządca w piśmie skierowanym
do ministra skarbu w połowie miesiąca. „Puls Biznesu” dotarł do tego dokumentu
oraz odpowiedzi, jaką MSP przekazało wczoraj Józefowi Sysce. Został jeden dzień.
Wojna wisi w powietrzu.
To nie pierwsza korespondencja zarządcy z resortem
skarbu. W swoim piśmie Józef Syska zarzuca MSP, że dwa tygodnie temu „po raz
kolejny minister skarbu uchylił się od zajęcia stanowiska w sprawie wykonania
własnych zobowiązań wynikających z umowy sprzedaży akcji PAK z 30 marca 1999
r.”. Jego zdaniem, Elektrim wypełnił swoje obowiązki i stać go na zkup
pozostałych akcji PAK.
„W związku z dokonaną spłatą obligacji i zwolnieniem
zabezpieczeń na majątku, aktywa posiadane przez Elektrim mogą stanowić źródło
finansowania (…) zakupu akcji PAK” – pisze Józef Syska.
Kiepscy partnerzy
Zarządca dodaje, że po zrealizowaniu
transakcji „Elektrim nie wyklucza możliwości nawiązania współpracy z partnerem
biznesowym, który chciałby zaangażować się kapitałowo w PAK”. Czy takim
partnerem ma szansę zostać poznańska grupa energetyczna Enea, namaszczona przez
skarb państwa do przejęcia PAK od Elektrimu? Wokół elektrowni kręci się od dawna
kilka międzynarodowych koncernów z branży – m.in. szwedzki Vattenfall,
niemieckie RWE i czeski CEZ. A współpraca z Eneą na razie nie wychodzi
Elektrimowi najlepiej. Kilka tygodni temu na łamach „Pulsu Biznesu” Zygmunt
Solorz-Żak, główny akcjonariusz Elektrimu, nazwał stratą czasu przymiarki do
zakupu przez nią PAK.
Na prowadzone przez Eneę analizy kondycji finansowej
PAK zwraca uwagę Jan Bury, wiceminister skarbu, w odpowiedzi przesłanej wczoraj
Józefowi Sysce. Zarządcy i Elektrimowi zarzuca niekonsekwencję i ciągłe zmiany
stanowiska - od chęci sprzedaży akcji, przez zapowiedzi odstąpienia od umowy
prywatyzacyjnej, po kategoryczny sprzeciw wobec obu ścieżek.
„W piśmie z 15
maja br. ponownie zmienia pan stanowisko, żadając tym razem wykonania umowy
prywatyzacyjnej przez skarb państwa. Jednocześnie przyznaje pan, że Elektrim
jest niezdolny do wykonania zobowiązań (…) dotyczących realizacji gwarantowanych
inwestycji rozwojowych” – pisze Jan Bury.
Zarządca rzeczywiście domaga się
przesunięcia terminu modernizacji elektrowni Pątnów I (do czego zobowiązany jest
Elektrim). Twierdzi jednak, że winowajcą jest skarb uporczywie przeciągający
poszukiwanie nowego inwestora dla PAK.
Więcej w piątkowym "Pulsie Biznesu". Zapraszamy do lektury!


