Enea nie zrobi interesu z Elektrimem

Agnieszka Berger
29-05-2008, 22:54

Zarządca Elektrimu żąda od skarbu sprzedaży akcji PAK i wydłużenia terminów realizacji inwestycji. Zapowiada sąd i walkę o  odszkodowanie.

Do końca maja Józef Syska, zarządca masy upadłości Elektrimu, jest gotowy czekać na ostateczne stanowisko Ministerstwa Skarbu Państwa (MSP) w sprawie sprzedaży spółce pozostałych 50 proc. akcji Zespołu Elektrowni Pątnów-Adamów-Konin (PAK). Taki termin wyznaczył zarządca w piśmie skierowanym do ministra skarbu w połowie miesiąca. „Puls Biznesu” dotarł do tego dokumentu oraz odpowiedzi, jaką MSP przekazało wczoraj Józefowi Sysce. Został jeden dzień. Wojna wisi w powietrzu.
To nie pierwsza korespondencja zarządcy z resortem skarbu. W swoim piśmie Józef Syska zarzuca MSP, że dwa tygodnie temu „po raz kolejny minister skarbu uchylił się od zajęcia stanowiska w sprawie wykonania własnych zobowiązań wynikających z umowy sprzedaży akcji PAK z 30 marca 1999 r.”. Jego zdaniem, Elektrim wypełnił swoje obowiązki i stać go na zkup pozostałych akcji PAK.
„W związku z dokonaną spłatą obligacji i zwolnieniem zabezpieczeń na majątku, aktywa posiadane przez Elektrim mogą stanowić źródło finansowania (…) zakupu akcji PAK” – pisze Józef Syska.

Kiepscy partnerzy
Zarządca dodaje, że po zrealizowaniu transakcji „Elektrim nie wyklucza możliwości nawiązania współpracy z partnerem biznesowym, który chciałby zaangażować się kapitałowo w PAK”. Czy takim partnerem ma szansę zostać poznańska grupa energetyczna Enea, namaszczona przez skarb państwa do przejęcia PAK od Elektrimu? Wokół elektrowni kręci się od dawna kilka międzynarodowych koncernów z branży – m.in. szwedzki Vattenfall, niemieckie RWE i czeski CEZ. A współpraca z Eneą na razie nie wychodzi Elektrimowi najlepiej. Kilka tygodni temu na łamach „Pulsu Biznesu” Zygmunt Solorz-Żak, główny akcjonariusz Elektrimu, nazwał stratą czasu przymiarki do zakupu przez nią PAK.
Na prowadzone przez Eneę analizy kondycji finansowej PAK zwraca uwagę Jan Bury, wiceminister skarbu, w odpowiedzi przesłanej wczoraj Józefowi Sysce. Zarządcy i Elektrimowi zarzuca niekonsekwencję i ciągłe zmiany stanowiska - od chęci sprzedaży akcji, przez zapowiedzi odstąpienia od umowy prywatyzacyjnej, po kategoryczny sprzeciw wobec obu ścieżek.
„W piśmie z 15 maja br. ponownie zmienia pan stanowisko, żadając tym razem wykonania umowy prywatyzacyjnej przez skarb państwa. Jednocześnie przyznaje pan, że Elektrim jest niezdolny do wykonania zobowiązań (…) dotyczących realizacji gwarantowanych inwestycji rozwojowych” – pisze Jan Bury.
Zarządca rzeczywiście domaga się przesunięcia terminu modernizacji elektrowni Pątnów I (do czego zobowiązany jest Elektrim). Twierdzi jednak, że winowajcą jest skarb uporczywie przeciągający poszukiwanie nowego inwestora dla PAK.

Więcej w piątkowym "Pulsie Biznesu". Zapraszamy do lektury!

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Agnieszka Berger

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Podziękowanie za rejestrację / Enea nie zrobi interesu z Elektrimem