Enea zaczyna pisanie prospektu

Agnieszka Berger
opublikowano: 2008-02-04 00:00

Grupa energetyczna ma zgodę na umowę z doradcą prywatyzacyjnym. Zapowiada debiut w I półroczu. Rynek nie dowierza.

Grupa energetyczna ma zgodę na umowę z doradcą prywatyzacyjnym. Zapowiada debiut w I półroczu. Rynek nie dowierza.

Nadzwyczajne walne poznańskiej grupy energetycznej Enea, czyli minister skarbu, zezwoliło spółce na zawarcie umowy z doradcą prywatyzacyjnym. Szykująca się do debiutu giełdowego firma wybrała doradcę (CSFB) i biuro maklerskie (DM BZWK) już w połowie grudnia. Na zgodę właściciela musiała czekać aż półtora miesiąca.

— Doradca przygotuje prospekt emisyjny i uzyska akceptację Komisji Nadzoru Finansowego (KNF) w ciągu 12 tygodni od udzielenia zgody przez NWZA. Oczywiście liczymy się z pewnym poślizgiem, który może wynikać z konieczności poprawiania prospektu przed decyzją KNF. Debiut planujemy na pierwsze półrocze 2008 r. — twierdzi Paweł Oboda, rzecznik Enei.

Rynek niecierpliwie czeka na debiuty dużych grup energetycznych, ale terminarz Enei ocenia sceptycznie.

— Harmonogram jest napięty, robi wrażenie mission impossible — mówi Krzysztof Kaczmarczyk z DI BRE.

Jego zdaniem, Enea będzie miała zaudytowane wyniki z 2007 r. nie wcześniej niż pod koniec lutego lub w połowie marca.

— Potem trzeba przygotować prospekt i uzyskać zgodę KNF, na co doradca nie ma wpływu. Potem musi zostać sporządzony raport analityczny i wycena — wylicza analityk.

Jego zdaniem, to oznacza, że spółka będzie gotowa do debiutu pod koniec I półrocza, czyli w okresie wakacji.

— Najwcześniejszym realnym terminem wejścia Enei na giełdę wydaje się wrzesień —mówi Krzysztof Kaczmarczyk.

Pierwotnie spółka miała trafić na parkiet już w I kwartale. Opóźnienie nie musi jej jednak zaszkodzić, bo sytuacja na GPW i tak nie sprzyja IPO.

Enea ma w planach emisję 20-25 proc. akcji. Liczy na uzyskanie 2-3 mld zł, co oznacza, że cała spółka powinna być warta około 10 mld zł. Ministerstwo skarbu nie planuje łączenia sprzedaży starych akcji Enei z nową emisją.

Pieniądze z rynku firma chce wydać na inwestycje. Ma w planach budowę bloku energetycznego w Elektrowni Kozienice. W grę wchodzi też wykup od Elektrimu akcji Zespołu Elektrowni Pątnów-Adamów-Konin. Skarb nie zdecydował jeszcze, czy Enea weźmie udział w rozwiązaniu problemu PAK.