Energa będzie więcej inwestować

Tegoroczne nakłady pomorskiej grupy energetycznej mogą wynieść ok. 1,8 mld zł, a przyszłoroczne — 2 mld zł.

— Proces inwestycyjny idzie do przodu i z roku na rok nakłady będą coraz wyższe. W kolejnych latach pojawią się dodatkowe wydatki związane z zaangażowaniem w projekt budowy elektrowni Ostrołęka. Zgodnie z planem inwestycyjnym grupy na lata 2016-25 przeznaczymy na inwestycje łącznie 20,6 mld zł — mówi Daniel Obajtek, prezes grupy Energa.

Zobacz więcej

GOSPODARZ: Daniel Obajtek, prezes Energi, twierdzi, że za miłą niespodzianką, jaką firma sprawiła wynikami, kryją się zmiany organizacyjne i liczne oszczędności, które mają jeszcze urosnąć. Fot. Marek Wiśniewski

Pod koniec zeszłego roku do firmy wpłynęły trzy oferty na budowę elektrowni Ostrołęka C. Najniższa, złożona przez China Power Engineering Consulting Group, opiewa na prawie 4,9 mld zł, druga — konsorcjum GE Power i Alstom Power Systems — na ponad 6 mld zł, a najwyższa — polskiego konsorcjum Polimeksu-Mostostalu i Rafako — na blisko 9,6 mld zł. Problem w tym, że w budżecie inwestora jest nieco ponad 4,8 mld zł. Jak spółka sobie z tym poradzi? Daniel Obajtek nie chce o tym mówić. Jego zdaniem, cena nie zawsze jest najważniejsza.

— Nie mogę udzielić odpowiedzi, bo każda może być uznana za sugestię. Zapewniam jednak, że proces nie jest zagrożony. Komisja przetargowa działa, ocenia oferty — rozstrzygnięciaspodziewamy się jeszcze w tym kwartale — mówi prezes Energi.

Ogłoszone w poniedziałek po sesji na GPW szacunkowe wyniki grupy były zaskakująco wysokie, i to we wszystkich segmentach. Np. zysk EBITDA w ostatnim kwartale 2017 r. wyniósł 525 mln zł — o 5,4 proc. więcej niż rok wcześniej. Wyniki zaskoczyły nawet analityków.

— Być może nie przewidzieli pewnych działań zmieniających sposób zarządzania grupą, a takie trwają. Zlikwidowaliśmy np. część spółek, na razie około jednej trzeciej. Teraz są 44, a docelowo zostanie ok. 20 — mówi Daniel Obajtek.

Jak twierdzi, odchudzanie przyniosło wiele oszczędności. Efekty samej tylko centralizacji zakupów szacuje na co najmniej 40 mln zł w skali roku, a korzyści może być więcej. Prezes przypomina, że Energa przebudowuje sieć przesyłową, na co przeznaczy dofinansowanie z EBI. Uzyskała też 160 mln zł unijnego wsparcia na jej opomiarowanie i rozwój (całkowity koszt projektu to 240 mln zł).

— Mieliśmy również bardzo poważne kłopoty z bilingowaniem. Nie wystawiano nawet kilkudziesięciu tysięcy faktur. Teraz takich błędów jest znacznie mniej — tysiąc, może dwa tysiące, czyli nie więcej niż w innych grupach energetycznych — zapewnia Daniel Obajtek. Grupa wstrzymała prace nad nowym systemem bilingowym, żeby sprawdzić, czy jest wystarczająco stabilny, by możliwa była migracja danych. Czy na oszczędnościach i wyższym zysku skorzystają akcjonariusze? Prezes nie ujawnia, jaka będzie rekomendacja zarządu w sprawie dywidendy. Uchyla się też od odpowiedzi na pytanie o nową politykę dywidendową.

— Będziemy o tym rozmawiać w kwietniu, gdy będzie już znany zysk netto — ucina szef gdańskiej grupy, zaznaczając jednak, że chciałby zachęcić inwestorów do Energi nie tylko programem rozwojowym, ale także udziałem w zysku.

 

OKIEM EKSPERTA
Dywidenda jest ważna

PAWEŁ PUCHALSKI, analityk Domu Maklerskiego BZ WBK

Zakładam, że w tym roku CAPEX Energi wyniesie 2,1 mld zł, a w przyszłym 1,8 mld zł. W tym drugim przypadku to o ponad 10 proc. mniej, niż deklaruje spółka. Ta różnica może wynikać po prostu z innych początkowych nakładów czy też zaliczek na elektrownię w Ostrołęce. Tak czy inaczej, wyższe o 200 mln zł wydatki w 2019 r. oznaczałyby wyższy poziom długu netto i wyższy wskaźnik EV/EBITDA już w 2019 r. Wybór oferty na Ostrołękę C to obecnie największy czynnik ryzyka dla spółki. Każdy 1 mld zł powyżej założonego budżetu oznaczałby spadek giełdowej wyceny akcji o 1,2 zł. Wycofanie się spółki z wypłaty dywidendy byłoby dużym negatywnym zaskoczeniem. Dywidenda nie musi być wysoka, ale polityka dywidendowa powinna być podtrzymana, bo spółki regularnie dzielące się zyskiem są notowane ze znaczną premią wobec niepłacących dywidendy.

 

Zielona wojna

W zeszłym roku grupa Energa ogłosiła, że zaprzestaje realizacji długoterminowych umów na zakup tzw. zielonych certyfikatów podpisanych z właścicielami farm wiatrowych.

— Wnieśliśmy przeciwko firmom wiatrakowym sprawę do sądu, ale z tymi, które chcą z nami rozmawiać, prowadzimy też bezpośredni dialog. Jest za wcześnie, aby przewidzieć, czy rozmowy uda się polubownie zakończyć w tym roku, ale jestem optymistą. Decyzji sądu pierwszej instancji spodziewam się natomiast najpóźniej w pierwszej połowie przyszłego roku — informuje Daniel Obajtek, prezes Energi.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Bartłomiej Mayer

Być może zainteresuje Cię też:

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Tematy

Puls Biznesu

Energetyka / Energa będzie więcej inwestować