Energa ma nowe umowy, ale nie z powodu ZUS

Wicemarszałek Senatu zarzucił Enerdze, że zmienia menedżerom kontrakty pod kątem nowych przepisów o ZUS.

W tle dyskusji o ustawie dotyczącej zniesienia górnego limitu składek na ZUS rozgorzała we wtorek dyskusja o wynagrodzeniach w Enerdze, państwowej spółce energetycznej. Jej zarzewiem stał się internetowy wpis Bogdana Borusewicza, wicemarszałka Senatu i członka Platformy Obywatelskiej. „Do zmian [w ustawie — red.] przystosowuje się „dobra zmiana”, pracująca w spółkach skarbu państwa.

Zarząd Energi podjął uchwałę, że z osobami pełniącymi funkcje dyrektorów i zastępców dyrektorów biur oraz departamentów będą zawierane umowy o świadczenie usług zarządzania. W ten sposób prezes znalazł sposób na obejście przygotowywanej przez rząd PiS ustawy. Już podpisano takie umowy menedżerskie z około 18 osobami i będą podpisywane jeszcze z kilkudziesięcioma” — napisał Bogdan Borusewicz, załączając skan uchwały zarządu Energi.

Kontrakty dla wszystkich

Komentarz wicemarszałka odnosi się do pomysłu legislacyjnego Ministerstwa Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej. Resort chce zmienić obecne przepisy, według których roczna podstawa wymiaru składek na ubezpieczenia emerytalne i rentowe nie może być wyższa od 30-krotności prognozowanego przeciętnego wynagrodzenia na dany rok. W 2017 r. kwotę tę wyznaczono na 127 890 zł. Nowe przepisy mają znieść to ograniczenie, a pełne składki ZUS płaciliby wszyscy, niezależnie od dochodów.

Zmiana w przepisach ma szansę zostać odroczona, ponieważ senacka komisja rodziny, polityki senioralnej i społecznej zarekomendowała w poniedziałek, by ustawa weszła w życie w styczniu 2019 r. Sejm opowiedział się wcześniej za jej wejściem w życie już na początku 2018 r. Bogdan Borusewicz zasugerował zatem, że Energa zmienia umowy najlepiej wynagradzanym pracownikom po to, by zmniejszyć ciężar nowych przepisów.

Energa jednak zaprzeczyła. — Informacje podane przez jednego z polityków opozycji są typowym fake newsem. Uchwała nie dość, że ujednolica i standaryzuje formę zatrudniania na wyższych stanowiskach kierowniczych, to jeszcze w żaden sposób nie ma związku ze składkami ZUS. Zarówno teraz, jak też w myśl projektu nowej ustawy od kontraktów menedżerskich odprowadzane są i będą składki ZUS na takich samych zasadach. Co więcej, ujednolicony system kontraktów, który został wprowadzony przez prezesa Daniela Obajtka, prowadzi do oszczędności. W porównaniu z okresem, w którym Polską rządziła obecna opozycja, umowy te opiewają na znacznie niższe kwoty — oświadczył Adam Kasprzyk, rzecznik Energi.

Firmy główkują

O ile zmiany w Enerdze nie mają, według jej zapewnień, związku z ZUS, o tyle w innych firmach często tak. — Wśród naszych klientów widoczne jest ostatnio zainteresowanie kwestią optymalizacji wynagrodzeń. Pomysły, z którymi przychodzą, są czasem zasadne, czasem bezzasadne. Czasem formę zatrudnienia lepiej dostosować do stanu faktycznego, osiągając przy tym oszczędności. Różnica może wtedy sięgać nawet kilkudziesięciu tysięcy złotych — mówi Katarzyna Gospodarowicz, radca prawny w kancelarii SDZ Legal.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Magdalena Graniszewska

Być może zainteresuje Cię też:

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Tematy

Puls Biznesu

Inne / Energa ma nowe umowy, ale nie z powodu ZUS