Sąd Okręgowy w Gdańsku tym samym uznał powództwo spółki Energa, która „zarzuca fundacji nie wywiązanie się ze świadczeń marketingowych, do których fundacja zobowiązała się, przyjmując w 2013 r. 670 tys. zł zaliczki z dotacji planowanej łącznie na 700 tys. zł.”
Z przekazanych fundacji pieniędzy miała zostać wyremontowana zabytkowa willa Gabriela Narutowicza i stworzona biblioteka. Sąd uznał, że nie tylko zobowiązania marketingowe nie zostały zrealizowane, ale również żaden z powyższych celów, na które Fundacja Lecha Wałęsy otrzymała środki.
- Umowa z fundacją została zawarta na określonych warunkach i dla wsparcia konkretnych przedsięwzięć - podkreśla Adam Kasprzyk, rzecznik prasowy Grupy Energa.
Oprócz kwoty 760 tys. zł gdański sąd nakazał fundacji spłatę kosztów procesowych koncernu w wysokości 54 tys. zł. Wyrok jest nieprawomocny.
