Energetyczny telekom w rękach byłego wiceministra

Projektem budowy sieci telekomunikacyjnej dla energetyki zajmie się m.in. Andrzej Piotrowski, były wiceminister energii, pracujący dziś w państwowej grupie PGE.

Od czerwca członkiem zarządu PGE Systemy, spółki z państwowej grupy PGE, jest Andrzej Piotrowski, były wiceminister energii. Odwołany został w marcu, w ramach odchudzania rządu, zarządzonego przez premiera Mateusza Morawieckiego. Od tamtej pory zajmował się społecznym doradzaniem swojemu byłemu szefowi, czyli Krzysztofowi Tchórzewskiemu, ministrowi energii. W czerwcu wygrał konkurs na stanowisko w zarządzie PGE Systemy. Zajmie się budową sieci telekomunikacyjnej pracującej na potrzeby energetyki.

Zobacz więcej

ENERGIA I TELEKOMY: Andrzej Piotrowski, były wiceszef resortu energii, pracował w przeszłości głównie w telekomunikacji, był m.in. doradcą i prezesem Exatela, wówczas należącego do PGE. Poza tym inwestował w energię odnawialną. Fot. Marek Wiśniewski

Minister wskazał

W czwartek portal telko.in podał, że w ubiegłym tygodniu do Urzędu Komunikacji Elektronicznej wpłynął wniosek o rezerwację zasobów radiowych w paśmie 450 MHz. Ministerstwo Energii poinformowało portal, że wniosek złożyła spółka PGE Systemy. To jest pokłosie marcowych zmian przepisów. Wedle nowych reguł, częstotliwość 450 MHz, z której zrezygnował wcześniej Orange, miała zostać przekazana bez konkursu podmiotowi wskazanemu przez ministra energii. Minister wskazał PGE. Co ciekawe, sprawą częstotliwości zajmował się, jeszcze w ministerstwie, Andrzej Piotrowski. Były wiceminister pracował w przeszłości głównie w telekomunikacji, był m.in. doradcą i prezesem Exatela, wówczas należącego do PGE. Inwestował też w energię odnawialną. PGE Systemy zajmuje się świadczeniem usług teleinformatycznych dla spółek z grupy PGE.

Nawałnice zmotywowały

Częstotliwość 450 MHz była w ostatnich latach wykorzystywana przez telekomunikacyjną grupę Orange. Pasmo służyło jej do dostarczania internetu radiowego w technologii CDMA. Za 15-letnie przedłużenie rezerwacji tego pasma Urząd Komunikacji Elektronicznej chciał od Orange 115,5 mln zł. Telekom uznał, że to za dużo, i z częstotliwości zrezygnował. Z tej decyzji skorzysta teraz państwowa energetyka, która od dawna alarmuje, że jej potrzeby, jeśli chodzi o łączność, rosną. Przekonała do tego rząd, a parlament w marcu znowelizował przepisy. Zmotywowały go m.in. zeszłoroczne letnie nawałnice, które kilkakrotnie zrywały linie energetyczne w różnych obszarach kraju. Przywracanie dostaw prądu było kosztowne, trwało czasem nawet kilka dni, a naprawy były utrudnione przez brak łączności. Rząd rozmawiał w zeszłym roku z operatorami komórkowymi na tematy zwiększenia przez nich liczby akumulatorów, ale — jak wskazują nasi rozmówcy — negocjacje rozbiły się o pieniądze. Dlatego energetyka chce mieć własną sieć.

Operatorzy będą budować

PGE nie odpowiedziała na naszą prośbę o informacje na temat projektu. Udało nam się jednak dowiedzieć, że PGE Systemy miałaby zarządzać siecią, natomiast ciężar inwestycji w infrastrukturę spocząłby na operatorach sieci dystrybucyjnych, czyli na spółkach należących do państwowych grup Enei, Energi, Tauronu i samej PGE.

— Na pewno będzie potrzebna współpraca spółek energetycznych z PGE Systemy — mówi Wojciech Tabiś, dyrektor Polskiego Towarzystwa Przesyłu i Rozdziału Energii Elektrycznej, zrzeszającego operatorów sieci dystrybucyjnych, operujących w całym kraju.

PGE skłania się ku wykorzystaniu technologii LTE, ale decyzje w tej sprawie nie zapadły. Jeśli zaś chodzi o budowę infrastruktury — być może zostanie wykorzystana sieć Tetra (pracującą dla służb bezpieczeństwa publicznego i ratownictwa), ale jest też pomysł nawiązania współpracy z którymś z telekomów. W ramach resortu energii projekt nadzoruje wiceminister Tadeusz Skobel, wcześniej wieloletni prezes PKP Energetyka, państwowego dystrybutora energii.

 

 

 

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Magdalena Graniszewska

Być może zainteresuje Cię też:

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Tematy

Puls Biznesu

Inne / Energetyczny telekom w rękach byłego wiceministra