Minister skarbu nie będzie łączył producentów prądu z dystrybutorami gazu. Przynajmniej na razie. Szef MSP zapowiedział natomiast, że utworzy BOT, co opóźni budowę Elektrowni Bełchatów II.
We wtorek Jacek Piechota, minister gospodarki, poinformował uczestników konferencji Power Bridge 2002, że nadal nie ma oczekiwanej od dawna strategii restrukturyzacji i prywatyzacji branży energetycznej.
— Wciąż trwają analizy. Resorty skarbu i gospodarki nie osiągnęły jeszcze porozumienia — mówił Jacek Piechota.
Międzyresortowe uzgodnienia musiały jednak nabrać tempa, bo nazajutrz podczas tej samej konferencji Wiesław Kaczmarek, minister skarbu, ogłosił strategię dla energetyki. Szef resortu skarbu zapowiedział m.in. powstanie BOT — koncernu wytwórczego, w którego skład mają wejść trzy elektrownie: Bełchatów, Opole i Turów, oraz dwie kopalnie węgla brunatnego.
— Potencjał Bełchatowa, który jest najtańszym producentem energii w kraju, musimy poświęcić na usuwanie skutków finansowych dwóch innych projektów — twierdzi Wiesław Kaczmarek.
Jest tajemnicą poliszynela, że Wiesław Kaczmarek był przeciwnikiem koncepcji BOT, promowanej przez Ministerstwo Gospodarki, w myśl której tania energia z Bełchatowa miała skompensować potężne koszty finansowe, związane z programami inwestycyjnymi realizowanymi w El Opole i Turów. Wszystko wskazuje na to, że resort Jacka Piechoty postawił na swoim — mimo że jeszcze niedawno minister skarbu miał poważne wątpliwości, czy BOT zdoła finansować się samodzielnie — zwłaszcza w kontekście planowanej budowy Bełchatowa II (bloku o mocy 833 MW), która ma kosztować 600-800 mln EUR.
— Zdaniem ekspertów, projekt BOT zamknie się finansowo, jeśli budowa Bełchatowa II zostanie opóźniona, a prywatyzacja przyspieszona — zakomunikował wczoraj Wiesław Kaczmarek.
Minister zapowiedział również, że resort — przynajmniej na razie — rezygnuje z planów pionowej integracji branży energetycznej. Łączenie producentów energii z dystrybutorami cieszyło się silnym poparciem firm wytwórczych. Jednak okazało się ono za słabe, by Wiesław Kaczmarek zdołał przekonać do tej idei sprzeciwiający się jej ostro resort gospodarki. Minister skarbu, ogłaszając wynik międzyresortowych ustaleń, wyraźnie nie był z niego zadowolony.
— Nie rozumiem doktryny dopuszczającej pionową integrację zachodnich koncernów, które wchodzą na nasz rynek, a zakazującej łączenia się krajowych przedsiębiorstw — grzmiał szef resortu skarbu, szukając poparcia wśród uczestników konferencji.
Nie wykluczył, że po utworzeniu koncernów wytwórczych i dystrybucyjnych będzie trzeba powrócić do zarzuconej dziś koncepcji.
W myśl ogłoszonej wczoraj strategii, prywatyzacyjnym priorytetem resortu skarbu ma być sektor wytwarzania. W przyszłym roku resort zamierza rozpocząć prywatyzację Południowego Koncernu Energetycznego powiększonego o Zespół Elektrowni Dolna Odra i kilka śląskich eletrociepłowni (prawdopodobnie chodzi o trudne do sprywatyzowania EC Tychy i Zabrze). Kontynuowana będzie również indywidualna prywatyzacja El Kozienice, ZE Ostrołęka i EL Stalowa Wola.
Równocześnie spółki dystrybucyjne mają realizować zmodyfikowany plan konsolidacji, w myśl którego, oprócz tworzącej się wokół Poznania grupy P-5 i prywatyzowanej G-8, mają powstać trzy grupy: L-6 (wokół Lublina), K-6 (Krakowa) i W-5 — (Wrocławia).
— Chcemy na to poświęcić rok 2003 i część 2004. Potem prywatyzacja — zapowiedział minister.


