Energetyka: nowe pomysły na uwolnienie rynku prądu

Agnieszka Berger
opublikowano: 2001-09-28 00:00

Energetyka: nowe pomysły na uwolnienie rynku prądu

Nic nie wskazuje na to, żeby od dawna zapowiadany system opłat kompensacyjnych w energetyce wszedł w życie w jakimkolwiek przewidywalnym terminie. Co więcej — jest bardzo prawdopodobne, że zostanie zastąpiony jednym z nowo zaproponowanych rozwiązań.

Cesja zadłużenia elektrowni na Polskie Sieci Elektroenergetyczne lub po prostu rozwiązanie energetycznych kontraktów długoterminowych to proponowane sposoby uwolnienia handlu energią, nad którymi zastanowi się prawdopodobnie nowy rząd. Jeden z nich mógłby zastąpić SOK, którego wprowadzenie w dotychczasowej postaci może okazać się niemożliwe.

— Według posiadanej przeze mnie wiedzy, Ministerstwo Finansów zapowiedziało, że nie zmieni interpretacji przepisów podatkowych w odniesieniu do SOK, a to w praktyce wyklucza możliwość wprowadzenia systemu w projektowanym kształcie — mówi Jacek Brandt, wiceprezes Giełdy Energii.

Wszyscy czekają

Nie wspominają o tym PSE, które poprzestały na utworzeniu spółki SOK, odpowiedzialnej za zawiadywanie systemem, i czekają na ruch resortu gospodarki odpowiedzialnego za liberalizację rynku energii.

— Nie dotarła do nas wiadomość o wydaniu przez MF interpretacji. Dopóki nie otrzymamy sygnału z MG, nie możemy nic zrobić, np. rozpocząć negocjacji z bankami kredytującymi elektrownie — twierdzi Regina Wegnerowska, rzecznik PSE.

Żadnej aktywności nie wykazują również elektrownie, które miały zostać objęte SOK w pierwszym etapie (Jaworzno III, Opole i Dolna Odra), twierdząc, że zrobiły, co mogły, i dopóki nie otrzymają sygnału z PSE, nie mogą podjąć żadnych działań.

— Przesłaliśmy do kredytującego nas Pekao materiały opisujące naszą sytuację finansową po wejściu w życie SOK i czekamy na ruch PSE. Do tego czasu nie chcemy robić zbędnego szumu, zwłaszcza że wejście w życie systemu kompensat niewiele dla nas zmieni — przyznaje Leszek Winnicki, dyrektor finansowy El Opole.

Do wprowadzenia systemu opłat kompensacyjnych, który miał umożliwić uwolnienie z kontraktów długoterminowych z PSE około 70 proc. wytwarzanej w Polsce energii, rząd przymierza się już bardzo długo. Najpierw zapowiadano wejście SOK na rok 2000. Potem miał to być początek 2001 r. W rządowym harmonogramie liberalizacji rynku znalazła się data 1 lipca 2001 r. — wtedy do systemu miały przystąpić trzy pierwsze elektrownie. Kolejne etapy zaplanowano na październik 2001 i styczeń 2002. Na razie jednak nie uruchomiono nawet „pierwszej transzy”.

Pilna liberalizacja

Jacek Brandt ma nadzieję, że nowy rząd potraktuje kwestię liberalizacji rynku jako pilną. Wiceprezes GE nie chce jednak prognozować daty wejścia w życie nowych rozwiązań, zastrzegając, że najpierw musi zapaść decyzja polityczna.

— Jeśli nie uda się wprowadzić systemu w obecnym kształcie, jest prawdopodobne, że rząd rozważy proponowane m.in. przez nas rozwiązania. Z punktu widzenia giełdy, najlepszym z nich byłoby po prostu rozwiązanie kontraktów długoterminowych i zapewnienie zadłużonym elektrowniom dopływu środków pokrywających jedynie obsługę zadłużenia, czyli około 2 mld zł w pierwszym roku. To zapewniłoby błyskawiczne i rzeczywiste uwolnienie rynku oraz wyrównanie szans wszystkich uczestników. Możliwa jest również cesja umów kredytowych z wytwórców na PSE, jednak operator będzie się bronić przed przejęciem kilkunastu miliardów złotych długów, zwłaszcza że kwota ta może nawet przekroczyć wartość majątku spółki — mówi Jacek Brandt.