Energetyka w dół pod ciężarem węgla

Magdalena GraniszewskaMagdalena Graniszewska
opublikowano: 2015-01-20 00:00

Na wieść o możliwym zaangażowaniu Tauronu w ratowanie bankrutującej KW inwestorzy zareagowali nogami.

Sprzedawali akcje firmy, co przełożyło się na spadek notowań o 3,2 proc. Nie pomogło oświadczenie giełdowej spółki, przekonujące, że „nabycie całości lub części aktywów kopalni Brzeszcze umożliwi zwiększenie pokrycia zapotrzebowania na węgiel kamienny z własnych źródeł, co jest zgodne z założeniami strategii Tauronu”. Do inwestorów przemówiły raczej zapowiedzi premier Ewy Kopacz, wskazujące na konieczność zainwestowania w Brzeszcze 0,5 mld zł, przy perspektywieodzyskania przez kopalnię rentowności dopiero za 1-1,5 roku. Pomysł nie spodobał się też Piotrowi Nawrockiemu z DI Investors.

— Tauron jest najbardziej zadłużoną spółką energetyczną i ma własne kopalnie, w które zainwestował i które za trzy lata mają pokrywać mu ponad 70 proc. zapotrzebowania na paliwo — przypomniał analityk w rozmowie z PAP. Obawa inwestorów związana z planem zaangażowania całej energetyki w ratowanie KW przełożyła się też na zniżkę kursu PGE o 2,0 proc., Enei o 1,8 proc. i Energi o 1,9 proc.

Źródło: notowania.pb.pl