Energetyka wygra limit CO2

Anna Bytniewska
27-09-2007, 07:13

To państwowa energetyka ma dostać największy limit emisji C02. Wydano na nas wyrok — kwitują cementownie i zakłady wapiennicze.

Do 30 września Krajowy Administrator Systemu Handlu Uprawnieniami do Emisji (KASHUE) ma rozdzielić między branże przydzieloną Polsce przez Komisję Europejską (KE) pulę uprawnień do emisji CO2 na lata 2008-12. Do dzielenia mamy tylko biedę — twierdzą firmy — bo KE obcięła limit o 26,7 proc. w porównaniu z wnioskiem Polski. Atmosfera gęstnieje: informacje, które docierają do prywatnych firm, napawają je grozą.

Koszula bliższa ciału

Według propozycji KASHUE, limity CO2 zostaną poszczególnym sektorom proporcjonalnie zmniejszone — odpowiednio do tego, ile uprawnień procentowo miały w okresie 2005- -07. Na takim podziale najbardziej skorzysta państwowa, w dużej mierze, energetyka.

— Jednym z zadań KASHUE jest opracowywanie projektów krajowych planów rozdziału uprawnień do emisji. Na tej podstawie Rada Ministrów dokonuje rozdziału uprawnień na poszczególne instalacje objęte systemem w formie rozporządzenia. Około 80 proc. emisji pochodzi z energetyki, więc jej udział będzie na relatywnie wysokim poziomie w stosunku do innych sektorów — sądzi Małgorzata Tomaszewska, rzecznik prasowy KASHUE.

Przegranymi będą więc te sektory, które najwięcej zainwestowały w ograniczanie emisji. Branża cementowa zaapelowała do premiera o analizę zagrożeń związanych z niewłaściwym rozdziałem limitów CO2 oraz opracowanie nowej metody rozdziału.

Samobójczy strzał

Zgoda na propozycję KASHUE oznaczałaby, że cementow- nie mogłyby wyprodukować 12,9 mln ton cementu rocznie, ponad 30 proc. mniej, niż wynosi szacowane zapotrzebowanie w 2008 r. Oznaczałoby to dla branży powrót do czasów dekoniunktury na rynku budowlanym z 2001 r. Moce cementowni to 17-18 mln ton.

Branża podkreśla, że Polska będzie potrzebowała więcej cementu i materiałów budowlanych, bo czekają nas inwestycje związane z EURO 2012. Trzeba zwiększyć moce i wybudować nowe zakłady cementowe. Pytanie, kto to zrobi, jeśli dla już działających brakuje limitów? Inwestorzy pójdą na Ukrainę.

— Będziemy zmuszeni przywozić cement z Ukrainy czy Niemiec i dalej będziemy zanieczyszczać atmosferę, tyle tylko że spalinami — twierdzi Andrzej Ptak, prezes Cementowni Ożarów.

Problem małych limitów dotyczy też hut szkła, stali, przemysłu ceramicznego i chemicznego. Także producenci wapna biją na alarm.

— Decyzja KASHUE oznacza dla branży wapienniczej zmniejszenie możliwości emisji C02 o 22 proc. w stosunku do 2007 r. Brakujące ilości trzeba będzie dokupić, bo wyczerpaliśmy możliwości redukcji emisji dzięki unowocześnieniu produkcji. To wpłynie na cenę produktów. Drugim wyjściem jest ograniczenie produkcji, ale tylko w I półroczu zapotrzebowanie wzrosło o 27 proc., wobec podobnego okresu 2006 r. — uważa Tomasz Laskowski, dyrektor w Lhoist Polska.

Na barkach silnych

Przemysł apeluje do energetyki, by to ona wzięła na swoje barki konieczność dokupowania brakujących ilości CO2. Choćby dlatego że będzie mieć silniejszą pozycję w negocjacjach na międzynarodowym rynku handlu emisjami.

— Cały przemysł korzysta z energii elektrycznej. Koszt zakupu uprawnień zwróci- my energetyce w cenie prądu — mówi Tomasz Laskowski.

— Energetyka nie ma możliwości zrekompensowania sobie kosztów zakupu uprawnień do emisji CO2 w cenach energii. Choć ceny dla odbiorców końcowych są stałe, w hurcie spadają. Tak będzie do 2010 r., bo na razie wciąż mamy nadwyżkę mocy. Być może później sytuacja się zmieni — mówi Jan Kurp, prezes Południowego Koncernu Energetycznego.

Jego zdaniem, energetyka nie ma też prostych możliwości obniżenia emisji CO2.

— Inwestycje w nowe moce o niższej emisji CO2 wymagają potężnych nakładów, a przyznawane limity uprawnień są również niższe, co nie pozwala odzyskać poniesionych kosztów — twierdzi Jan Kurp.

Administrator

Krajowy Administrator Systemu Handlu Uprawnieniami do Emisji opracowuje projekty krajowych planów rozdziału limitów emisji. Na tej podstawie Rada Ministrów rozdziela uprawnienia między instalacje objęte systemem. Administrator monitoruje, analizuje handel emisjami, przygotowuje raporty dotyczące funkcjonowania systemu, prowadzi krajowy rejestr uprawnień do handlu emisjami oraz rejestr instalacji objętych systemem handlu. Monitoruje także wdrażanie inwestycji proekologicznych, przewidzianych w protokole z Kioto, mających na celu redukcję emisji gazów cieplarnianych do atmosfery.

Anna Bytniewska, a.bytniewska@pb.pl

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Anna Bytniewska

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Świat / Energetyka wygra limit CO2