- Gospodarki o słabych fundamentach osłabiają swoje waluty aby się ratować. Gospodarki o mocnych fundamentach nie potrzebują wsparcia słabej waluty. Dlatego słabość waluty może być bardziej objawem innych kwestii niż lekiem na błędy polityki i strukturalną sztywność – powiedział Englander w CNBC.
Wskazał, że mimo osłabiania walut Wielkiej Brytanii i eurolandu bilanse handlowe nie poprawiły się. Englander podkreśla, że na kształtowanie się handlu mają wpływ długookresowe zmiany na rynku walutowym, a w średniej perspektywie takie zmienne jak wzrost wydajności pracy, oszczędności, wzrost wydajności inwestycji, struktura gospodarki, podatki czy konkurencyjność.
- Kraje zrobiłyby lepiej, gdyby skupiły się na poprawie jakości swojego eksportu – podkreślił.