EQT poluje na kablówki

Grzegorz Nawacki
opublikowano: 2009-10-29 00:00

Szwedzki fundusz przejął dwie największe sieci w Bułgarii. Teraz krąży nad polską wielką czwórką.

Zespół Piotra Czapskiego kupił firmy za ponad 1,7 mld zł. W trzy tygodnie

Szwedzki fundusz przejął dwie największe sieci w Bułgarii. Teraz krąży nad polską wielką czwórką.

Przez rok warszawski zespół zarządzający funduszem private equity EQT szukał, analizował, negocjował. Teraz przeszedł od słów do czynów. Zaledwie kilkanaście dni po tym, jak ogłosił wezwanie na HTL-Strefę, dopiął dwie kolejne transakcje. Kupił: Eurocom i Cabletel, numer jeden i dwa na bułgarskim rynku telewizji kablowych. Wartości transakcji nie ujawniono, ale według naszych ustaleń przekroczyła 200 mln EUR (blisko 836 mln zł). Ale to nie koniec zakupów — fundusz nie wydał jeszcze nawet połowy zebranych pieniędzy. Czy przygląda się również polskim kablówkom?

— W regionie Europy Środkowej i Wschodniej możemy wydać nawet 1 mld EUR. Przyglądamy się wszystkim rynkom w regionie, w tym polskiemu. Czterech największych operatorów telewizji kablowych w Polsce spełnia nasze kryteria wielkości. Konsolidacja na tym rynku jest nieunikniona i możemy wziąć w niej udział, ale chętnych na pewno będzie wielu. Pytanie, czy i kiedy ktoś wystawi firmę na sprzedaż — mówi Piotr Czapski, szef polskiego biura EQT.

Kupców wielu

Wielka czwórka to UPC, Aster City, Vectra i Multimedia Polska. Jakie są szanse na wielką fuzję?

— Spodziewam się przejmowania mniejszych operatorów przez dużych, bo tu wciąż jest sporo do osiągnięcia. Trudno oceniać, czy dziś jest już odpowiedni moment na konsolidację wśród największych, bo każdy z nas ma wiele do zrobienia na rozdrobnionym rynku. Multimedia są obecnie wyceniane dużo niżej niż podczas debiutu giełdowego przed trzema laty. Uważamy, że nie jest to odpowiedni moment, aby sprzedawać nasze akcje, ale raczej je kupować — mówi Andrzej Rogowski, prezes Multimediów Polska.

UPC ma inwestora branżowego, więc sprzedaż wydaje się mało prawdopodobna. Vectra ma prywatnych właścicieli. Aster City od 2006 r. należy do Mid Europa Partners. Na rynku spekuluje się, że zbliża się moment wyjścia funduszu z inwestycji. Przedstawiciele funduszu nie chcieli komentować, ale serca do branży nie stracili — w tym roku Mid Europa przejął kablówkę na Słowacji.

Prezes Multimediów szacuje, że do skonsolidowania jest 2-3 mln klientów.

— Dla obrony wartości branża powinna się konsolidować. Niestety, ten proces nie następuje tak szybko, jak powinien. Mali operatorzy nie dostrzegają zagrożeń. Ale dynamika zmian może ich zaskoczyć, ponieważ zagrożenie ze strony platform cyfrowych, operatorów internetowych i telekomunikacyjnych cały czas rośnie — mówi Andrzej Rogowski.

— Podtrzymujemy zainteresowanie przejęciem kolejnych operatorów. Na tym oparta jest strategia rozwoju Stream. Nasz cel to niewielkie firmy posiadające po kilka tysięcy abonentów — dodaje Martin Danko, PR manager funduszu Penta Investments, właściciela Stream.

Ulubiona branża

Co tak przyciąga fundusze do kablówek?

— To branża antycykliczna, także w kryzysie ludzie oglądają telewizję, a nawet wtedy więcej. Dzięki temu wypracowuje stabilne przychody. W naszym regionie ma też spory potencjał wzrostu — wciąż może rosnąć liczba klientów, a przede wszystkim ARPU [przychód na klienta — przyp. red.], które będzie w ciągu najbliższych lat rosło w dwucyfrowym tempie — mówi Piotr Czapski.

Kablówki są nie tylko stabilne, ale i zyskowne.

— To wysokomarżowy biznes, w dobrych firmach EBITDA przekracza 40 proc., ma też duże przepływy gotówki — dodaje Piotr Czapski.

Nie bez znaczenia jest też to, że jest to jedna z nielicznych branż, na które łaskawym okiem patrzą bankowe komitety kredytowe.

EQT kupuje 100 proc. udziałów w Eurocom od funduszu Warburg Pincus i 70 proc. udziałów w Cabletel od prywatnego inwestora. Drugi prywatny właściciel Cabletel obejmie mniejszościowy pakiet w połączonej firmie. W 2008 r. ich łączne przychody sięgnęły 70 mln EUR.

Grzegorz Nawacki