Era grupowych zakupów usług transportowych

Marcin Bołtryk
opublikowano: 2011-09-29 00:00

Rozmowa: Marcin Hajdul, główny specjalista z Instytutu Logistyki i Magazynowania, członek zarządu European Logistics Association

Nieumiejętne zarządzenie transportem może spowodować prawie dwukrotny wzrost jego kosztów. Małe firmy o tym zapominają.

„Puls Biznesu”: Czy sposób organizacji transportu wpływa na sukces przedsiębiorstwa?

Marcin Hajdul: Jeszcze do niedawna, w okresie wzrostu gospodarczego, firmom zależało głównie na osiąganiu szybkich zysków. Przedsiębiorcy koncentrowali się na zwiększaniu przychodów. Kwestie kosztów miały drugorzędne znaczenie, zwłaszcza dla małych i średnich firm. Dla wielu z nich transport był jedynie pobocznym procesem związanym z dostawami produktów. Nieco inaczej wyglądała sytuacja w dużych korporacjach, gdzie złożoność procesów wymaga ciągłej kontroli wszelkichkosztów. Duże firmy od dawna wiedziały jak ważny jest dobrze zorganizowany transport, czyli skuteczny, a zarazem tani.

Coś się zmieniło?

W obecnej sytuacji ekonomicznej firmy, niezależnie od wielkości, musiały zmienić podejście do prowadzenia biznesu. Teraz nie wystarczy mieć świetny produkt, który sam się sprzeda. Niezwykle istotne stały się kwestie związane z dostępnością produktu, jakością i punktualnością dostaw, elastycznością współpracy. To pole do popisu dla transportu, który jest ostatnim ogniwem łączącym producenta czy dystrybutora z klientem. Nawet najlepsze biznesy upadają ze względu na problemy z transportem, takie jak opóźnienia w dostawach czy też uszkodzenia przesyłek.

Czy obecnie małe firmy częściej korzystają z outsourcingu transportu?

Małe przedsiębiorstwa często wychodzą z założenia, że im więcej mają zasobów, np. samochodów, tym są bogatsze. Nic bardziej mylnego. Nie można jednoznacznie stwierdzić, że posiadanie własnych aut się opłaca lub nie. To zależy od specyfiki biznesu. Znam wiele firm, które świetnie działają wykorzystując własny transport, ale też równie dużo takich, które zdecydowały się na pełen outsourcing. Zatem każda firma powinna indywidualnie dokonać wyboru w oparciu o bardzo dokładne analizy kosztów, jakości realizowanych procesów (czas, dostępność, elastyczność itp.), bezpieczeństwa przewozu. Sukces firm zależy także od tego, jak szybko potrafią się dopasować do zmieniających się warunków gospodarczych. Przykładowo, jeśli w jednym roku transport własny może być bardzo opłacalny, nie oznacza to, że w kolejnych latach też tak będzie.

Jakie błędy związane z transportem najczęściej popełniają mali i średni przedsiębiorcy?

Często brakuje im wiedzy i czasu, by skutecznie realizować procesy transportowe. Na przykład decydują się realizować dostawy własnymi pojazdami bez uzasadnienia ekonomicznego. Kolejny problem to brak odpowiednich narzędzi do planowania i monitorowania przewozów. Badania prowadzone przez Europejską Agencję Środowiska wskazują, że w większości krajów UE średnie wykorzystanie dostępnej ładowności pojazdów podczas zaopatrzenia lub dystrybucji jest na poziomie 54 proc. w transporcie drogowym. Wynika to z nieodpowiedniego planowania transportu. Skutkiem są wysokie koszty przewozów. Wyobraźmy sobie, że wysyłamy z Poznania do Świnoujścia ciężarówkę, która może przewieźć maksymalnie 21 palet. Rozliczamy się z przewoźnikiem za przejechany kilometr. Zatem koszt transportu na wskazanej trasie wyniesie około 600 zł. Jeśli pojazd będzie wypełniony w 100 proc. i wieziemy 21 palet, to koszt przewozu jednej palety wynosi 28,6 zł. Jednak jeśli udało nam się wypełnić pojazd w 57 proc. i wieziemy 12 palet, to koszt jednej wzrasta o około 75 proc., do 50 zł za paletę. Zatem widać jakie skutki może mieć złe planowanie transportu dla firm, szczególnie małych.

Gdzie jeszcze firmy z sektora MŚP mogą szukać oszczędności?

Warto wspomnieć o współpracy niezależnych przedsiębiorstw przy organizowaniu procesów transportowych. Jest w tym pewna analogia do grupowych zakupów, o których ostatnio tyle słychać. Kooperacja grupy firm, dla których logistyka i transport nie są podstawą działalności, ale pozostają niezbędne do prowadzenia biznesu, znacząco obniża koszty transportu. Działa tu efekt skali — firmy grupowo kupują usługę, więc koszty transportu spadają nawet o 20 proc. Współpraca pomaga zwiększyć wskaźnik wypełnienia pojazdu, czy też odsprzedać powierzchnię ładunkową. Aby to rozwiązanie działało, konieczne jest jednak narzędzie informatyczne do komunikacji, a także grupa firm, które zdecydują się na stałą współpracę. Umożliwia ją m.in. narzędzie T-Scale, które powstało dzięki wsparciu pieniędzy unijnych. Za jego pośrednictwem producenci i przewoźnicy codziennie mogą się bezpiecznie komunikować i wspólnie planować przewozy. Takie działanie jest korzystne dla wszystkich, ponieważ prowadzi do odzyskania nakładów, które każda firma musi ponieść, by utrzymać efektywną dystrybucję. To rozwiązanie znakomicie działa od ponad roku we Włoszech. Obecnie jest testowane przez grupy niezależnych firm w Polsce. Bardzo pomocna jest Komisja Europejska, która wspiera małe i średnie przedsiębiorstwa. Realizuje się wiele projektów, z których te firmy mogą wyciągnąć konkretne korzyści. Niestety polskie i unijne realia wskazują, że firmy wciąż nie dostrzegają ogromnego potencjału środków unijnych. Na szczęście świadomość polskich przedsiębiorców rośnie, co potwierdza liczba przedsiębiorstw, z którymi współpracuje Instytut Logistyki i Magazynowania przy realizacji projektów unijnych.