Erbud dociska w kubaturze, deweloperce i energetyce

EG
opublikowano: 2014-02-26 14:13

Jest nieźle, będzie jeszcze lepiej – tak wynika z wypowiedzi Dariusza Grzeszczaka, prezesa Erbudu.

Jego spółka wypracowała w zeszłym roku 18,4 mln zł zysku netto (1 proc. mniej niż przed rokiem), ale przy mniejszych o 11 proc. przychodach, które wyniosły nieco ponad 1,2 mld zł.

- Zwłaszcza druga połowa roku przyniosła stopniową poprawę. Skurczyliśmy się mniej więcej o tyle, o ile zmniejszył się rynek, jednak z 2,1 proc. do 2,7 proc. wzrosła marża operacyjna. Liczymy na to, że 2014 r. wraz z poprawą koniunktury, przyniesie dalszą poprawę zysków i marży – mówi Dariusz Grzeszczak.

Portfel zamówień grupy ma wartość 1,6 mld zł, z czego do wykonania w tym roku jest 1,2 mln zł. Ostatnio spółka poinformowała o zdobyciu kilku kontraktów w sektorze kubaturowym, jak przebudowa Powiatowego Centrum Zdrowia w Brzezinach za 15,7 mln zł, budowa osiedla dla dewelopera Vantage za 30 mln zł czy centrum logistycznego w Jaworznie za 13,4 mln zł.

- W negocjacjach mamy kontrakty za około 500 mln zł. Obiecująco wygląda rynek kubaturowy oraz energetyczny. W segmencie energetycznym portfel zamówień ma wartość blisko 200 mln zł, to o 43 proc. więcej niż przed rokiem. Na rynku pojawia się coraz więcej interesujących dla nas zleceń – mówi prezes.

Grupa niemal zupełnie zrezygnowała z drogówki. Jej spółka drogowa wypracowała 100 mln zł przychodu z 5-procentowa marżą operacyjną, ale przy budowie posadowień dla farm wiatrowych. Nacisk jest jednak na zależnego dewelopera Budlex, który do tej pory budował osiedla mieszkaniowe głównie w Bydgoszczy i Torunia.

- Spółka kończy budowę projektu handlowo-biurowego w Poznaniu, w którym ma 50 proc. i planuje ją sprzedać w 2015 r. W mieszkaniówce stawiamy na Warszawę, która jest i przez następne 10 lat będzie bardzo dobrym rynkiem. Mamy kilka działek na oku, czekamy na pozwolenia na budowę. Jeszcze nie ma decyzji o tym, w jaki sposób będziemy te inwestycje finansować, w grę wchodzi zakup lub oddanie udziałów w projekcie. Na pewno jednak Erbud nie będzie finansował Budleksu. Nasza gotówka, której mamy 125 mln zł, jest potrzebna do bieżącej realizacji projektów – mówi Dariusz Grzeszczak.