Ergo Hestia uwierzyła w młodych kierowców

Mariusz GawrychowskiMariusz Gawrychowski
opublikowano: 2012-05-23 00:00

You Can Drive sprawdziła się i stanie się pełnoprawną marką sopockiej firmy. Inne towarzystwa do ryzykownej grupy podchodzą ostrożniej

Młody kierowca jest niebezpieczny, powoduje wypadki i dlatego musi słono płacić za polisę komunikacyjną — takie przekonanie panuje wśród firm ubezpieczeniowych. Dlatego osoby, które mają mniej niż 30 lat, są przez branżę piętnowane.

— Młodzi kierowcy są bardziej szkodowi i nie są łakomym kąskiem dla firm ubezpieczeniowych. Niektóre z nich ustalają horrendalnie wysokie zwyżki, by wykluczyć takich klientów z portfela — mówi Daria Modzelewska z porównywarki internetowej ipolisa.pl.

Atrakcyjna grupa

Z takim postępowaniem zerwała wicelider rynku majątkowego — sopocka Ergo Hestia. Twierdzi, że na młodych kierowcach można zarobić bez stosowania drakońskich stawek. Żywym dowodem na to ma być projekt You Can Drive, który przez ostatnie kilkanaście miesięcy był w fazie pilotażu. Ubezpieczyciel jest zadowolony z jego wyników i właśnie zapalił zielone światło na dorosły rozwój. Docelowo ma się stać trzecią — obok Hestii i MTU — marką sopockiej firmy. Mario Zamarripa, szef You Can Drive, twierdzi, że ubiegły rok projekt zamknął się dodatnim wynikiem technicznym, i to ubezpieczając tylko osoby, które mają mniej niż 30 lat. To dowodzi, że w tym segmencie klientów są kierowcy, którym można zaoferować tanie ubezpieczenie bez stosowania żadnych zwyżek.

Jego zdaniem, do tej pory projekt był skoncentrowany na rozpoznaniu segmentu młodych kierowców i wyszukaniu grup, które mogą być atrakcyjne pod względem szkodowym. Okazuje się, że są całkiem liczne. Mario Zamarripa szacuje, że może to być nawet kilkaset tysięcy osób. To właśnie do nich You Can Drive ma zamiar adresować ofertę, a po przekroczeniu przez klientów 30. roku życia kusić ich przejściem do „dorosłej” Ergo Hestii. Sopocka firma nie jest jedynym ubezpieczycielem, który dostrzegł potencjał kryjący się w segmencie młodych kierowców. W ubiegłym roku specjalną ofertę dla nich przedstawiło PZU.

— Młodzi kierowcy nie są grupą jednolitą. Wśród nich są także klienci mniej szkodowi, którzy są atrakcyjni z naszego punktu widzenia, i to do nich kierujemy ofertę — mówi Katarzyna Grześkowiak, dyrektor ds. produktów komunikacyjnych w PZU.

Jej zdaniem, w szczególności premiowani są młodzi kierowcy, którzy samodzielnie zapracowali na zniżki, a nie uzyskali, dołączając do polisy rodziców czy dziadków.

Polisa z Facebooka

Ponieważ You Can Drive stawia na młodych kierowców, to chce się z nimi komunikować w bardziej innowacyjny sposób niż reszta branży. Będzie się promował za pośrednictwem mediów społecznościowych. Od miesiąca ma już funpage na Facebooku, za pośrednictwem którego w ciągu dwóch—trzech miesięcy będzie można kupić polisę (zostanie udostępniony kalkulator z możliwością płatności on-line za ubezpieczenie). Ergo Hestia porozumiała się w tej sprawie już z najpopularniejszym serwisem społecznościowym na świecie i właśnie finalizuje kwestie związane z bezpieczeństwem danych klientów.

— Oferta You Can Drive skierowana jest do młodych kierowców, którzy przyzwyczają się do modelu direct i w kolejnych latach nie będą chcieli już wracać do tradycyjnego modelu sprzedaży ubezpieczeń. Nie wiem, czy ten model okaże się sukcesem, ale z pewnością poszerzy krąg osób, którzy kupują ubezpieczenia przez internet, dlatego na pewno należy docenić jego walory edukacyjne — komentuje Paweł Zylm, szef zespołu ds. direct przy Polskiej Izbie Ubezpieczeń i prezes BRE Ubezpieczenia.

1,1 mld zł Tyle wyniosła w ubiegłym roku wartość rynku ubezpieczeń sprzedawanych przez telefon i internet.