ERP przy fabrycznej taśmie

Przykład obuwniczego giganta pokazuje, co tracą firmy produkcyjne, skąpiąc pieniądze na wdrożenia.

7,5 proc. Taką część przychodów na ERP przeznaczają firmy produkcyjne — wynika z raportu Panorama Consulting.

Polski producent obuwia Badura rozwija sieć salonów z pomocą systemu ERP Navireo. Z rozwiązania korzysta ponad 50 sklepów, w tym najnowszy w Pradze. Największe korzyści z wdrożenia to kontrola online wszystkich magazynów i optymalizacja ich stanów, wsparcie dystrybucji, możliwość centralnego zarządzania cenami produktów, a także bardzo szybkie raportowanie sprzedaży i kontrola kasy.

— Gdyby nie to oprogramowanie, trudno byłoby nam odpowiadaćna bieżące potrzeby. Ważne jest też to, że Navireo dopasowuje się do naszych ciągle rosnących wymagań — mówi Tomasz Grodecki, prezes Badury. System ERP firmy InsERT jest rozbudowywany nie tylko o kolejne licencje, ale również o tzw. dedykowane rozwiązania, które można wprowadzać dzięki otwartości tego narzędzia na modyfikacje.

Dołożono m.in. interfejs użytkownika w językach obcych, np. czeskim, automatyczne rozliczanie rozrachunków i przeksięgowania dotyczące tzw. importu danych rozliczeniowych od pośredników, np. DHL czy PayU. Ponadto stworzono moduł rabatowania towarów, umożliwiający identyfikowanieklienta i liczne raporty wspomagające pracę działów sprzedaży i księgowości. Wdrożenie, na jakie porwano się w Badurze, wcale nie jest normą, jeśli chodzi o sektor produkcyjny.

W wielu fabrykach, montowniach i warsztatach rządzi Excel, o czym świadczy badanie zrealizowane przez BPSC, chorzowskiego dostawcę IT dla biznesu (w sondażu uczestniczyło 350 polskich przedsiębiorców reprezentujących m.in. branżę metalową, tworzyw sztucznych, maszynową, meblarską i tekstyliów).

— Excela stosuje niemal co czwarty zakład. Dominuje ERP, którym może się pochwalić 77 proc. producentów. Tylko 2 proc. firm ma system APS. Nic dziwnego, że rozwiązania IT rzadko spełniają oczekiwania planistów i kierowników produkcji — mówi Maryla Pawlik z BPSC.

Jakość i terminowość dostaw wyrobów, wydajność pracowników i maszyn, optymalizacja stanów magazynowych i kosztów produktu. To wszystko zależy od planowania produkcji, więc bez ERP ani rusz.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Mirosław Konkel

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Puls Firmy / ERP przy fabrycznej taśmie