eSKY leci z Mikoszem

opublikowano: 03-02-2016, 22:00

Były prezes LOT przejmuje stery w jednym z liderów e-commerce. Właściciele zapewniają mu to, co lubi: cele liczone w miliardach

Ktoś kiedyś ładnie powiedział, że Polacy mają mentalność kota dachowca — są w stanie przeżyć na dachu, ale potrafią również ułożyć się wygodnie na poduszce — przypominał Sebastian Mikosz podczas jednej z dysput organizowanych przez „PB”. Menedżer, który przez lata balansował na dachu, dwukrotnie gasząc pożary w LOT, przechodzi do e-commerce. Będzie wygodniej? Na pewno nie mniej ambitnie. eSKY, polski lider sprzedaży usług turystycznych przez internet (głównie biletów lotniczych), robi rewolucję w zarządzie. Ściąga Mikosza na pokład, zasadzając się na wielki skok do przodu. Tym samym Piotr Stępniewski i Łukasz Habaj — jako założyciele eSKY — dołączają do rady nadzorczej, w której już zasiada Łukasz Kręski, ich wspólnik. Mikoszowi — nowemu prezesowi — w zarządzie towarzyszyć będzie trójka doświadczonych w e-commerce menedżerów z wewnątrz spółki.

— Gdy kilka lat temu mówiłem w „PB” o celu 0,5 mld zł rocznych przychodów, daliście tytuł o „obiecywaniu kokosów”. Te kokosy dowieźliśmy, zeszły rok zamknęliśmy z ponad 1 mld zł obrotów. Nowy zarząd ma przed sobą jasny cel: z 1. ligi światowej mamy wskoczyć do ekstraklasy — zapowiada Łukasz Kręski, znany także jako prezes giełdowego Impera Capital.

Silnik na turbo

Sebastian Mikosz regularnie pojawia się już w warszawskim biurze eSKY, jednak oficjalnie nową misję zacznie 1 marca.

— Do tego czasu nie chcę się wypowiadać w kwestii eSKY — zaznacza 43-letni menedżer. Co innego Łukasz Kręski, który — jak zastrzega — na emeryturę się nie wybiera. Zapowiada, że twórcy eSKY planują prowadzić aktywny nadzór, przy czym wszelka inicjatywa operacyjna należeć będzie do Sebastiana Mikosza i jego ekipy.

— Spółka ma mocne fundamenty do szybkiego rozwoju. Od 2014 r. wydaliśmy już 30 mln zł na rozwiązania informatyczne, w tym roku wydamy kolejne 24 mln zł — wylicza Łukasz Kręski. Gdy w 2014 r. fundusz Syntaxis zainwestował 15,7 mln USD w eSKY, mowa była o perspektywie nawet 7-letniej. Dwa lata później Kręski daje nowej ekipie maksymalnie 5 lat na stworzenie jednego z globalnych liderów w sprzedaży usług turystycznych.

— Zbudowaliśmy nowy silnik informatyczny, który pozwala nam na szybkie i wydajne otwieranie naszego serwisu w kolejnych krajach na świecie, a także na pokazywanie okazji cenowych w czasie rzeczywistym. A tego nie ma nasza konkurencja — zastrzega Łukasz Kręski.

Wyścig w Kolumbii

Były szef LOT w nowej roli nie ma co liczyć na stabilizację. Tylko w tym roku eSKY rusza z usługami w kilku kolejnych krajach. Na koniec 2016 r. ma być ich kilkanaście: od Polski i Brazylii (zapewniają łącznie niemal 80 proc. przychodów), przez Rumunię, Turcję, Kolumbię po Węgry a może nawet Azję. Otwarcie nowego biznesowego frontu to dla eSKY kwestia 2-3 miesięcy. Do tego dochodzi obudowywanie sprzedaży biletów i miejsc w hotelach nowymi usługami. Tak by maksymalnie zwiększać skalę w branży, gdzie marże nie przekraczają 2-4 proc.

— To ciągły wyścig technologiczny, ten rynek jest bardzo konkurencyjny — przyznaje Michał Wrodarczyk, prezes i jeden z czołowych akcjonariuszy Interactive Travel Holdings (ITH), właściciela m.in. Fru.pl i Vola.ro, jednego z głównych konkurentów eSKY w regionie. Plan właścicieli eSKY zakłada, że za 3-5 lat polska spółka będzie nadgryzać już takich gigantów jak Expedia (m.in. Hotels.com, Trivago). Pójdą za tym liczby: w 2014 r. fundusz wycenił eSKY na około 200 mln zł, teraz jest to już ponad 300 mln zł. Misją Sebastiana Mikosza jest rozhuśtać wskaźniki do poziomu 3 mld zł — także po stronie przychodów. Brzmi znów jak „obiecywanie kokosów”?

Pilot z francuskiej kuźni

Sebastian Mikosz na szerokie biznesowe wody wypłynął w 2009 r., gdy jako 37-latek został prezesem LOT, najmłodszym w niemal 90-letniej historii spółki. Na fotel szefa przewoźnika wrócił w 2013 r. (do 2015 r.). Wcześniej był pracownikiem paryskiego oddziału Arthura Andersena i polskiego Deloitte’a. W swojej karierze — rodzinnie związany z Krakowem, ale też z Francją — był także m.in. dyrektorem generalnym Francuskiej Izby Przemysłowo-Handlowej, wiceprezesem Polskiej Agencji Informacji i Inwestycji Zagranicznych oraz doradcą w Societe Generale. Jest absolwentem IEP Paris, kuźni francuskich elit.

Pilot z francuskiej kuźni

Sebastian Mikosz na szerokie biznesowe wody wypłynął w 2009 r., gdy jako 37-latek został prezesem LOT, najmłodszym w niemal 90-letniej historii spółki. Na fotel szefa przewoźnika wrócił w 2013 r. (do 2015 r.). Wcześniej był pracownikiem paryskiego oddziału Arthura Andersena i polskiego Deloitte’a. W swojej karierze — rodzinnie związany z Krakowem, ale też z Francją — był także m.in. dyrektorem generalnym Francuskiej Izby Przemysłowo-Handlowej, wiceprezesem Polskiej Agencji Informacji i Inwestycji Zagranicznych oraz doradcą w Societe Generale. Jest absolwentem IEP Paris, kuźni francuskich elit.

Lot po miliardy

Pierwszy bilet lotniczy założyciele eSKY sprzedali w 2004 r. Co zaskakujące, sprzedali go tradycyjną metodą. Oferta internetowa ruszyła w 2005 r. Spółka miała wówczas 5 mln zł przychodów. W kolejnych latach twórcy firmy dokładali jej nowe funkcjonalności, a w 2008 r. założyli filię w Bułgarii. Następna była Rumunia, przejęcia nad Wisłą i współpraca z czołowymi portalami w Polsce, a także z rosnącą w siłę Expedią. Dziś eSKY to 1 mld zł przychodów z dziewięciu rynków i około 15 mln zł EBITDA. Oferuje bilety 730 linii lotniczych, możliwość rezerwacji w 100 tys. hoteli i sprzedaje oferty 113 biur podróży. Jest liderem w Polsce, w Brazylii ma status numeru 2. Od 2014 r. 6 proc. akcji ma amerykański fundusz Syntaxis, zapłacił za nie 15,7 mln USD.

Lot po miliardy

Pierwszy bilet lotniczy założyciele eSKY sprzedali w 2004 r. Co zaskakujące, sprzedali go tradycyjną metodą. Oferta internetowa ruszyła w 2005 r. Spółka miała wówczas 5 mln zł przychodów. W kolejnych latach twórcy firmy dokładali jej nowe funkcjonalności, a w 2008 r. założyli filię w Bułgarii. Następna była Rumunia, przejęcia nad Wisłą i współpraca z czołowymi portalami w Polsce, a także z rosnącą w siłę Expedią. Dziś eSKY to 1 mld zł przychodów z dziewięciu rynków i około 15 mln zł EBITDA. Oferuje bilety 730 linii lotniczych, możliwość rezerwacji w 100 tys. hoteli i sprzedaje oferty 113 biur podróży. Jest liderem w Polsce, w Brazylii ma status numeru 2. Od 2014 r. 6 proc. akcji ma amerykański fundusz Syntaxis, zapłacił za nie 15,7 mln USD.

 

 

 

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Karol Jedliński

Polecane