Espebepe ciągle szuka inwestora

Robert Grzeszczuk, Grzegorz A. Kita
opublikowano: 17-06-1999, 00:00

Espebepe ciągle szuka inwestora

Ostatnio pojawiły się na rynku plotki o tym, że w Espebepe może pojawić się inwestor strategiczny. Rozmowami z potencjalnymi kandydatami miałby się zajmować BIG BG, który z 17,6 proc. akcji jest głównym akcjonariuszem szczecińskiej spółki.

JEDNAK analitycy zajmujacy się branżą budowlaną są pesymistami. Zdaniem jednego z nich Espebepe jest w drodze do bankructwa. Ugoda z wierzycielami, zatwierdzona przez sąd pod koniec ubiegłego roku, tylko oddaliła ten proces. Przedsiębiorstwo od dłuższego czasu notuje regularny spadek sprzedaży.

DOTYCHCZAS firma, poza jednym przypadkiem, nie zawarła żadnych większych kontraktów. Według niego nie ma także co liczyć na pojawienie się w spółce inwestora. — Obecnie z założeniem firmy budowlanej nie ma żadnych problemów. Poza tym gdyby ktoś chciał to bez większych trudności mógłby prawdopodobnie przejąć pracowników przedsiębiorstwa. Wątpliwa jest poza tym renoma samej firmy na rynku — dodaje analityk.

SPÓŁKĘ uchroniło przed upadłością zdobycie kilku niewielkich kontraktów oraz uzgodnienie spłaty długów z wierzycielami pozaukładowymi. Jednak żeby można było mówić o stabilizacji, Espebepe musiałoby w tym roku podpisać kontrakty na 100 mln zł. Dotychczas nie udało się podpisać nawet umów na połowę tej kwoty. Największym tegorocznym kontraktem, jest umowa ze Stocznią Szczecińską na dokończenie budowy zbiornika paliw płynnych w Świnoujściu. Jej wartość ramowa wynosi 24 mln zł. Podpisane zostały też trzy kontrakty ze spółką zależną stoczni, o łącznej wartości 7 mln zł. W ramach większych kontraktów warto wspomnieć także o budowie osiedla mieszkaniowego w Szczecinie za 10 mln zł oraz budunku w Pobierowie za 3,5 mln zł.

TERMIN zakończenia tych ostatnich inwestycji przypada jednak na rok 2000, stąd w tym roku spółka uzyska najwyżej połowę tych kwot. Z pozyskaniem kolejnych umów może być problem. Rynek Pomorza Zachodniego jest bardzo trudny. Występuje na nim duża nadpodaż usług budowlanych. Zdaniem Pawła Puchalskiego, analityka Domu Inwestycyjnego BRE, teren ten jest w obszarze zainteresowania Exbudu i Budimexu.

OBA holdingi mają w swojej strategii opanowanie całego kraju. Exbud kupił niedawno Nadodrzańskie Przedsiębiorstwo Budownictwa Ogólnego, które jest jedną z największych firm w regionie. Można się zatem spodziewać, że pozycja lokalnych przedsiębiorstw budowlanych, w tym również Espebepe, ulegnie osłabieniu — ocenia Paweł Puchalski.

W UBIEGŁYM ROKU przychody spółki Espebepe wyniosły 43,4 mln zł (dla grupy — 71 mln zł). Na działalności operacyjnej spółka odnotowała stratę sięgającą 4,2 mln zł (0,8 mln zł). Przedsiębiorstwo wykazało jednak na koniec roku zysk netto na poziomie 4,14 mln zł (3 mln zł). Zdecydowały o nim jednak zyski nadzwyczajne, powstałe w wyniku ugody z wierzycielami. W tym roku program naprawczy, przyjęty przez zarząd Espebepe, zakładał zwiększenie przychodów przedsiębiorstwa przynajmniej do takiego poziomu, by strata operacyjna została zredukowana do zera. Przez następne kilka lat mają one wzrastać w tempie 11-12 proc. rocznie.

PO PIERWSZYCH czterech miesiącach przychody przedsiębiorstwa wyniosły 7,6 mln zł, ponad 52 proc. mniej niż w analogicznym okresie ubiegłego roku. Spółce udało się jednak ograniczyć stratę na działalności operacyjnej do 16 tys. zł. W okresie styczeń-kwiecień 1998 wyniosła ona 1,5 mln zł. Nie wynika to jednak z poprawy rentowności. Na koniec kwietnia zysk netto Espebepe wynosi 1,23 mln zł, podczas gdy rok wcześniej było to 2,1 mln zł straty. Jest to jednak tylko zapis księgowy, wynikający z rozwiązania rezerw po spłacie rat układowych.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Robert Grzeszczuk, Grzegorz A. Kita

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Puls Inwestora / Espebepe ciągle szuka inwestora