Estonia mobilizuje cyberwojsko

ŁO, npr.org
05-01-2011, 17:35

Estonia była pierwszym krajem, który doświadczył skutków cyberwojny. Teraz już się nie boi, bo ma cyberarmię.

W kwietniu 2007 w Estonię wymierzono serię cyberataków. Sparaliżowano sieci komputerowe instytucji rządowych, firm finansowych i medialnych. Później władze ustaliły, ze ataki pochodziły z terytorium Rosji.

Od tego czasu wiele się zmieniło. Bałtycka republika jest teraz wzorem dla innych zagrożonych cyberatakami. Dlaczego? Zmobilizowano tam armię najlepszych informatycznych głów, które na zasadach wolontariatu pracują, żeby zapewnić informatyczne bezpieczeństwo swojej ojczyźnie.

W skład „Cyber Defense League”, organizacji wolontariuszy, która w czasie wojny będzie działała pod wspólnym dowództwem wojskowym, wchodzą informatycy, programiści i inżynierowie zarówno z sektora prywatnego, jak i instytucji państwowych.

Jaak Aaviksoo, minister obrony w Estonii podkreśla, że grupa pracuje i ćwiczy razem w weekendy, aby jak najlepiej przygotować się na ewentualne ataki w przyszłości.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: ŁO, npr.org

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Świat / Estonia mobilizuje cyberwojsko