Czytasz dzięki

Estoński CIT wymaga naprawy

opublikowano: 26-08-2020, 22:00

Eksperci chwalą pomysł wprowadzenia w naszym kraju tzw. estońskiego CIT, ale obawiają się, że z podatkowej ulgi skorzysta niewiele spółek

Największe organizacje przedsiębiorców kończą przygotowywanie dla Ministerstwa Finansów (MF) pisemnych opinii na temat projektu ustawy mającej wdrożyć w naszym kraju tzw. estoński CIT. To model opodatkowania, w którym spółkom przyznawane są ulgi fiskalne za przeznaczanie zysków na inwestycje i rozwój. „PB” poznał część tych opinii. Konkluzja jest jasna: biznes chwali MF za pomysł, lecz apeluje o poluzowanie warunków, aby z preferencji mogło skorzystać więcej firm.

Eksperci organizacji biznesowych apelują do kierowanego przez Tadeusza
Kościńskiego Ministerstwa Finansów o rozszerzenie kręgu spółek mogących
korzystać z tzw. estońskiego CIT.
Zobacz więcej

ADRESAT APELU:

Eksperci organizacji biznesowych apelują do kierowanego przez Tadeusza Kościńskiego Ministerstwa Finansów o rozszerzenie kręgu spółek mogących korzystać z tzw. estońskiego CIT. Fot. Marek Wiśniewski

Jak pole minowe

Wprowadzenie tzw. estońskiego CIT było jedną z głównych zapowiedzi w exposé premiera Mateusza Morawieckiego w 2019 r. Sprawdzony w Estonii system miał również w naszym kraju zachęcić spółki do przeznaczania zysków na inwestycje (np. zakup maszyn i urządzeń), a nie na wypłaty poza spółkę, np. w formie dywidend. Projekt opóźnił się z powodu pandemii i został przekazany do uzgodnień i konsultacji dopiero w pierwszej połowie sierpnia 2020 r. Projekt MF przewiduje dwa warianty opodatkowania ryczałtowego (ramka) oraz zawiera szereg warunków, od spełnienia których zależeć ma prawo do ulg (ramka). W pisemnej opinii Business Centre Club (BCC) wyraża wątpliwość, czy „zasady konstrukcji proponowanego estońskiego CIT pozwolą na osiągnięcie zamierzonego celu i czy będą wystarczająco przejrzyste i atrakcyjne, aby zachęcić do ich stosowania”. Organizacja podkreśla, że przeszkodą dla spółek będzie wysoki poziom skomplikowania przepisów.

„Dla wielu przedsiębiorców korzystanie z ryczałtu okaże się zbyt ryzykowne — niejasne, zawiłe i detaliczne regulacje zwiększają ryzyko popełnienia błędu. Zasady opodatkowania ryczałtem mogą być w praktyce stosowane w bardzo ograniczonym zakresie również z uwagi na surowe ograniczenia podmiotowe” — czytamy w stanowisku BCC.

Projekt stanowi, że z ulgowego ryczałtu mogłyby skorzystać tylko te spółki, które zrealizują wskazane w ustawie wielkości inwestycji (dość wyśrubowane). Kto ich nie zrealizuje, zapłaci... karę, czyli wyższy podatek dochodowy. Małe spółki musiałby zapłacić 15 proc. CIT (dziś 9 proc.), a pozostałe 25 proc. (obecnie 19 proc.). Łukasz Czucharski, ekspert Pracodawców RP, zaznacza, że firmy są zainteresowane estońskim CIT, ale…

— Liczne warunki i ograniczenia spowodują, że niewiele firm skorzysta z wprowadzanego modelu opodatkowania dochodu. Niestety im więcej wyłączeń znajdzie się w ostatecznym brzmieniu przepisów, tym mniejszy będzie wpływ tego instrumentu na wzrost inwestycji. Należy mieć nadzieję, że w trakcie konsultacji społecznych projektu uda się przekonać resort finansów do poluzowania ograniczeń, aby w dobie kryzysu epidemicznego i gospodarczego dać firmom odpowiedni impuls do rozwoju i pozwolić im przetrwać nadchodzący, trudny dla gospodarki czas — mówi Łukasz Czucharski.

Konieczne poluzowanie

Konfederacja Lewiatan także podkreśla, że idea jest słuszna, ale detale wymagają modyfikacji.

— W naszej ocenie prace nad tą regulacją powinny być kontynuowane. Są pewne szczegóły projektu, o których warto jeszcze rozmawiać z projektodawcami, m.in. dotyczące liberalizacji określonych warunków progowych. Chodzi o zwiększenie limitu przychodu ustalonego obecnie na poziomie 50 mln zł, uprawniającego do preferencyjnegorozliczenia. Możliwie najszerszy krąg podatników powinien uzyskać dostęp do projektowanych rozwiązań — mówi Przemysław Pruszyński, ekspert Konfederacji Lewiatan.

Także Związek Przedsiębiorców i Pracodawców (ZPP) uważa, że estoński CIT jest potrzebny w Polsce, ale „pewne wątpliwości może budzić kwestia wyłączeniaspółek komandytowo-akcyjnych. Uważamy, że krąg podmiotów objętych nowym rozwiązaniem powinien być jak najszerszy, dlatego też liczymy na ewolucję projektu w kierunku jeszcze większej otwartości na biznes”. Estoński CIT ma wejść w życie 1 stycznia 2021 r.

6 mld zł Tyle zdaniem MF w ciągu 10 lat mają zyskać spółki dzięki estońskiemu CIT.

Dla kogo ulgi

Prawo do ryczałtowego opodatkowania przysługuje tylko spółkom akcyjnym oraz spółkom z o.o., których:

  • wspólnikami są wyłącznie osoby fizyczne, których łączne roczne przychody nie przekraczają 50 mln zł
  • więcej niż 50 proc. przychodów pochodzi z realnej działalności gospodarczej
  • średnie roczne zatrudnienie wynosi co najmniej trzy osoby niebędące wspólnikami, nieposiadające udziałów w kapitale innej spółki, tytułów uczestnictwa w funduszu inwestycyjnym lub w instytucji wspólnego inwestowania.

Dwa warianty

1. Ryczałt od dochodów spółek kapitałowych (sp. z o.o. i akcyjnych), czyli system wiążący dochód do opodatkowania z kategoriami prawa bilansowego i polegający na znacznej modyfikacji podstawowych zasad opodatkowania obowiązujących w ustawie o CIT (zmianie ulega m.in. moment powstania obowiązku podatkowego, podstawa opodatkowania, stawki podatkowe). Specjalny fundusz inwestycyjny, który

2. w sensie ekonomicznym umożliwia szybsze rozliczenie amortyzacji środków trwałych w kosztach podatkowych z uwzględnieniem dotychczasowych (klasycznych) zasad opodatkowania.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Jarosław Królak

Polecane