Estymator: Zlikwidować Senat i zmniejszyć liczbę posłów

(Tadeusz Stasiuk)
opublikowano: 2006-11-09 18:46

Niemal dwóch na trzech respondentów chce zlikwidowania Senatu; 88 proc. jest za zmniejszeniem - o prawie połowę - liczby posłów.

Niemal dwóch na trzech respondentów (62 proc.) Biura Badania Rynku i Opinii Estymator chce zlikwidowania Senatu; 88 proc. jest za zmniejszeniem - o prawie połowę - liczby posłów. Badania, drogą pocztową, odbywały się od 1 października do 8 listopada.

Jedynie 12 proc. ankietowanych uważa, że obecna liczba posłów w Sejmie (460) jest właściwa i, że nie należy jej zmieniać. Przeciwko likwidacji Senatu jest 24 proc. respondentów - wynika z ankiety, której wyniki przedstawiono w czwartek w PAP.

Gdyby doszło do samorozwiązania Sejmu, 34 proc. badanych udzieliłoby poparcia PO; na kandydatów PiS głosowałoby 33 proc. SLD otrzymałby 11 proc. poparcia, Samoobrona - 9 proc. Do Sejmu nie weszłyby - według badań Estymatora - PSL (4 proc.), LPR (3 proc.), SdPl (2 proc.), UPR (2 proc.) i PD (1 proc.).

Badani oceniali też działalność 12 przedstawionych im polityków. Najwyższą ocenę otrzymał Zbigniew Ziobro - 51 proc. wskazań "oceniam dobrze". Kolejne miejsca zajęli Lech Kaczyński (28 proc.), Donald Tusk (26 proc.), Jarosław Kaczyński (25 proc.), Marek Borowski (19 proc.) i Jan Rokita (19 proc.).

59 proc. uczestników ankiety zaznaczyło odpowiedź "oceniam źle" przy nazwisku Romana Giertycha. Inni politycy, których działalność jest źle oceniana, to Jarosław Kaczyński (53 proc.), Andrzej Lepper (51 proc.), Lech Kaczyński (47 proc.), Janusz Korwin-Mikke (43 proc.) oraz Jan Rokita (39 proc.).

Estymator zapytał ankietowanych, co sądzą o częściowej płatności za wizyty u lekarza. Przeciwko temu jest 71 proc. badanych; za odpłatnością w wysokości 5 złotych za wizytę opowiada się 19 proc. badanych a za 10 złotową - 11 proc. badanych.

Tego typu sondaż - ankietę pocztową - przeprowadzono w Polsce po raz pierwszy. Na 1000 rozesłanych ankiet odpowiedziało 550 osób.

W opinii szefa Estymatora Jacka Chołodniewskiego, sondaże pocztowe, bez udziału ankieterów, gwarantują większą anonimowość uczestników i ograniczają ewentualną niedokładność lub nieuczciwość ankietera. (Di, PAP)