Widać pierwsze efekty nowej strategii giełdowego Europejskiego Centrum Odszkodowań (EuCO) — jednej z dwóch największych kancelarii odszkodowawczych na polskim rynku. Dwa lata temu zrezygnowało ono z przesądowej walki o odszkodowania od ubezpieczycieli dla swoich klientów i postawiło na kierowanie przeciwko nim spraw od razu do sądu. Jak pokazują wyniki EuCO za ubiegły rok, przynosi to dobre rezultaty.

— Wolumen spraw, które mamy w sądzie, przekroczył na koniec ubiegłego roku 170 mln zł. To trzykrotny wzrost w porównaniu z 2011 r. — mówi Adam Wszołek, wiceprezes EuCO.
O ile dwa lata temu kancelaria przyjęła do prowadzenia ponad 2 tys. spraw, to na koniec ubiegłego roku miała ich już ponad 5 tys. Jednak ważniejsza dla wyników spółki jest ich średnia wartość, która przekracza już 50 tys. zł. — W tym roku wolumen prowadzonych przez nas spraw będzie nadal rósł, ale z mniejszą dynamiką spadnie. W pierwszympółroczu może przekroczymy 200 mln zł — mówi Adam Wszołek.
Wyjaśnia, że firma zbliża się powoli do granic możliwości administrowania tak dużą liczbą spraw sądowych jednocześnie. Już teraz miesięcznie prawnicy w niej zatrudnieni obsługują ponad 1000 rozpraw na terenie całego kraju. Dodatkowo firma nie chce przeinwestować w pozyskiwanie spraw. W przypadku większości pozwów płaci w imieniu klientów wpisowe. Szybki wzrost liczby pozwów musi być skorelowane z płynnością EuCO. — Jesteśmy zainteresowani ekspansją zagraniczną w regionie— twierdzi Adam Wszołek.
Oprócz Polski EuCO jest obecne w Czechach, na Węgrzech, Słowacji i w Rumunii. Do tego ostatniego państwa firma weszła w drugiej połowie ubiegłego roku i wiąże z nim duże nadzieje. Nie chodzi tylko o liczbę mieszkańców, ale także o uregulowania prawne, które sprzyjają działalności pośrednictwa odszkodowawczego o wysokiej rentowności. Chodzi o możliwość cesji świadczenia ubezpieczeniowego.
— Testujemy możliwość odkupywania od rumuńskich klientów roszczeń ze szkód osobowych wobec ubezpieczycieli — mówi Adam Wszołek.
EuCO pomaga klientom dochodzić od ubezpieczycieli odszkodowań z polis OC. Najczęściej dotyczy to świadczeń za śmierć bliskiej osoby w wypadkach samochodowych lub odszkodowania za poważne rany w nich podniesione.
Za swoje pośrednictwo kancelaria pobiera wynagrodzenie w wysokości od kilkunastu do kilkudziesięciu procent odszkodowania. W 2012 r. miała 45 mln zł przychodów i 11 mln zł zysku netto, z którego planuje wypłacić dywidendę.