Euforia była krótka, indeksy poszły w dół

Roman Przasnyski
opublikowano: 2011-01-20 00:00

Trudno się temu dziwić, że wtorkowa euforia przygasła, skoro na Wall Street i w Europie optymizmu było jak na lekarstwo. Próby kontynuacji zwyżki trwały tylko do południa. Główne indeksy na otwarciu rosły po 0,2 proc., a przez większą część dnia walczyły, by utrzymać się nad wtorkowym zamknięciem. WIG20 dotarł nawet do 2809 punktów, a WIG do 48 531 punktów. Niewiele jednak z tego wynika, bo te rekordy nie przetrwały, a indeksy sesję zakończyły dużo niżej.

Wtorkową próbę hossy przetrwała zaledwie trójka jej bohaterów. Po około 2 proc. w górę szły w środę akcje Pekao i PKO BP, a do tego duetu starały się dołączyć papiery BRE Banku. Niemal 3 proc. zyskiwały walory Cyfrowego Polsatu, ponad 2-procentową zwyżką zwracały też uwagę akcje TVN. 10-procentowym spadkiem wyróżniały się akcje GTC, po informacji, że 15 proc. pakietu akcji spółki chce się pozbyć jej główny udziałowiec Kardan NV. O ponad 2 proc. w dół szły papiery Tauronu, a ponad 1 proc. traciły walory KGHM, PGE, PZU i Telekomunikacji Polskiej. Na finiszu walory KGHM spadały o 4 proc.

Nie błyszczały też główne parkiety europejskie. Indeksy w Paryżu, Londynie i Frankfurcie zaczęły dzień od sięgających 0,2 proc. wzrostów i przez kilka godzin walczyły o utrzymanie nad kreską. Wczesnym popołudniem te wysiłki zostały definitywnie pogrzebane. Zniżki wskaźników nie były jednak zbyt duże i nie przekraczały 0,2 proc. W przypadku zdecydowanej większości giełd wahania nie były duże. Wyjątkiem były Ateny, gdzie przez większą część dnia indeks zyskiwał 3,5 proc., a pod koniec sesji wzrost sięgał nawet 4,5 proc. Jedynym powodem tej euforii mogły być prasowe spekulacje, że niemiecki rząd szykuje plan restrukturyzacji zadłużenia Grecji, przy użyciu pieniędzy z europejskiego funduszu stabilizacyjnego. Za to na rynku greckich papierów dłużnych odnotowano znaczny spadek cen.

Nastroje na giełdach europejskich pogorszyły się nieco po informacjach zza oceanu. Okazało się, że liczba wniosków o kredyt hipoteczny zwiększyła się o 5 proc., jednak wniosków o nowe pożyczki było o 1,9 proc. mniej. Rozczarowała liczba rozpoczętych budów domów, sięgająca 529 tys., o 20 tys. mniej niż się spodziewano. Znacznie zwiększyła się za to liczba zezwoleń na budowę. Wydano ich aż 635 tys., o 75 tys. więcej, niż oczekiwano. Wyniki Goldman Sachs i Wells Fargo nie zadowoliły inwestorów. W pierwszych minutach handlu na Wall Street SP 500 i NASDAQ zniżkowały po 0,2-0,3 proc., a wkrótce skala spadku niemal się podwoiła.

Na naszym parkiecie finisz notowań przyniósł bardziej zdecydowaną przewagę niedźwiedzi. Ostatecznie WIG20 stracił 1,33 proc., WIG spadł o 0,97 proc., a mWIG40 o 0,46 proc. Jedynie wskaźnik najmniejszych firm zyskał 0,12 proc. Obroty wyniosły 1,1 mld zł.