EUR/PLN może zaatakować poziom 4,70

  • PAP
opublikowano: 02-08-2022, 16:19
Obserwuj w MójPB:
Play icon
Posłuchaj
Speaker icon
Close icon
Zostań subskrybentem
i słuchaj tego oraz wielu innych artykułów w pb.pl

Złoty się umacnia, a EUR/PLN może w tym tygodniu zaatakować poziom 4,70 - ocenił w rozmowie z PAP Biznes Piotr Popławski, starszy ekonomista ING Banku Śląskiego. Jak wskazał, na rynku długu wciąż kluczową rolę odgrywają obawy recesyjne. W krótkim terminie można spodziewać się stabilizacji rentowności albo ich dalszego spadku.

"W tym tygodniu spodziewam się, że EUR/PLN zaatakuje poziom 4,70. Jest duża szansa, że przebijemy się poniżej. Patrząc na rynek widać, że inwestorzy zamykają pozycje, które mieli przeciwko złotemu np. wobec dolara. Amerykańska waluta nie chce się umacniać, z wyjątkiem dzisiejszego dnia, bo mamy taki mały risk-off przez doniesienia z Azji m.in. o odwiedzinach na Tajwanie. Inwestorzy nie chcą pod to sprzedawać złotówki" – powiedział PAP Biznes Piotr Popławski, starszy ekonomista ING Banku Śląskiego.

fot. Adobe Stock
fot. Adobe Stock

"Ponieważ koszty finansowania pozycji przeciw złotemu bardzo podskoczyły w ostatnich dwóch tygodniach, to trzymanie takich pozycji, które 'nie pracują' jest bardzo nieopłacalne. Koszt wynosi 9 proc. rocznie, czyli więcej niż aktualne stopy. W takich okresach jak wakacje, gdzie się mniej dzieje, ludzie wolą zamknąć pozycje i odkupić złotego, którego wcześniej sprzedawali, w efekcie czego mamy umocnienie" - dodał.

Ok. godz. 15.45 kurs EUR/PLN zniżkuje o 0,22 proc. do 4,7066, a USD/PLN idzie w górę o 0,15 proc. do 4,6046. Para EUR/USD zniżkuje z kolei o 0,33 proc. do 1,0225.

RYNEK DŁUGU

"Na rynku długu obawy recesyjne grają pierwsze skrzypce. Mamy słabe dane z gospodarek, ostatnio zwłaszcza z USA było sporo tych słabych danych. W Polsce prezes NBP Adam Glapiński mówił, że cykl podwyżek trzeba kończyć, rynek mu wierzy, w efekcie czego mamy umocnienie. To pewnie będzie trend na resztę wakacji, pewnie zdecydowana większość ruchu już się wykonała, ale raczej będziemy mówić albo o stabilizacji naszych rentowności albo ich dalszym zejściu" – powiedział Piotr Popławski z ING Banku Śląskiego.

"Obawy recesyjne widać też w tragicznym PMI z Polski - to fatalny wynik pokazujący, że Europę czeka recesja" - dodał.

W poniedziałek S&P Global podał, że wskaźnik PMI dla przemysłu w Polsce w lipcu wyniósł 42,1 pkt. wobec 44,4 pkt. w czerwcu i wobec konsensusu PAP Biznes na poziomie 43,7 pkt. Lipcowy wskaźnik był na najniższym poziomie od maja 2020.

Na rynkach bazowych dochodowości amerykańskich 10-letnich obligacji skarbowych zniżkują o 2,3 pb. do 2,582 proc., a niemieckich idą w dół o 2,5 do 0,736 proc.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: PAP

Polecane