Piłkarskie mistrzostwa Europy mogłyby dać kolei solidnego kopa. Szkoda, że rząd chce je skierować na boczny tor.
Kolej może mieć swoje pięć minut. Przez lata niedoinwestowana mogłaby się wreszcie odkuć. Musi jednak mocno powalczyć. W rządowym rozkładzie jazdy na piłkarskie mistrzostwa Europy o pociągach nie ma bowiem mowy. Pierwsze skrzypce ma grać transport samochodowy i lotniczy. Plan zakłada skierowanie całego ruchu pasażerskiego na autostrady A1, A2 i A4, które dopiero wybudujemy. Na mecze rozgrywane na Ukrainie kibice polecą samolotami. Kolej ma pełnić jedynie pomocniczą rolę.
Opłakana infrastruktura
Infrastruktura kolejowa w Polsce jest w kiepskim stanie. Na 20 tys. km torów w kilku tysiącach miejsc konieczne są ograniczenia prędkości ze względu na stan techniczny trakcji. Z Warszawy do Gdańska jedzie się pociągiem ponad 4 godziny, a chodzi o trasę długości 313 km. Między Krakowem a Katowicami prędkość wynosi 58 km/h.
Po rozpadających się torach kursują rozklekotane pociągi, bo przewoźników nie stać na nowy tabor. O dworcach szkoda nawet wspominać. Wszystko jest jednak do nadrobienia. Mistrzostwa dały kolejarzom solidnego kopa. W PKP powstał zespół, który zajmie się rewitalizacją dworców. Do remontu pójdzie przynajmniej podziemna część Dworca Centralnego oraz budynki dworcowe Warszawa Wschodnia i Zachodnia. Gruntowna modernizacja czeka przystanek przy Stadionie Dziesięciolecia. Dodajmy do tego inwestycję w linię kolejową na Okęcie, która umożliwi dojazd z lotniska pod sam stadion.
Do czasu mistrzostw uda się wymienić również przynajmniej część zużytego taboru. Jeszcze w tym półroczu PKP IC powinny rozstrzygnąć przetarg na kupno 30 nowych wagonów.
Gruszek w popiele nie zasypiają też PKP PLK, które zapowiadają przyspieszenie modernizacji tras łączących miasta, w których będą rozgrywane mistrzostwa. Do remontu pójdzie ponad 600 km torów.
Pod rozwagę brane są też zupełnie rewolucyjne plany, jak budowa linii kolejowej z Krakowa do Kijowa o europejskim rozstawie torów.
Niemiecki wzór
PKP marzy się rola, jaką podczas mundialu w Niemczech odegrały Deutsche Bahn. W przeciwieństwie do Polski Niemcy skierowali bowiem cały ruch pasażerski na tory.
Okiem eksperta
Jakub Majewski
Instytut Rozwoju i Promocji Kolei
Kolej ma dużo atutów
Jeśli chcemy uniknąć gigantycznych korków na drogach dojazdowych do miast, gdzie będą rozgrywane mecze, musimy postawić na transport kolejowy. Pociągiem można dojechać do samego centrum, a czasem pod sam stadion, jak np. w Warszawie. Kolej ma zresztą więcej atutów: w przeciwieństwie do autostrad, które dopiero wybudujemy, tory już są i trzeba je tylko zmodernizować. Odpadnie wtedy argument, że pociągi jeżdżą za wolno.
Po remontach najważniejszych tras dojazd z Warszawy do Krakowa zajmie niewiele ponad 2 godziny.