Euro na łasce danych

Konrad Białas, Alior Bank
opublikowano: 2013-04-23 00:00

Publikowane dziś dane z gospodarki strefy euro mogą rozstrzygnąć, czy w tym tygodniu inwestorom uda się na dobre wyrwać kurs EUR/USD z trwającej od ponad dwóch tygodni konsolidacji w przedziale 1,30-1,32.

Nie ma złudzeń, że wstępne odczyty indeksów PMI najprawdopodobniej wskażą, że kwiecień był kolejnym miesiącem, kiedy aktywność gospodarcza w sektorach przemysłowym i usługowym pozostawała osłabiona. Jednak jeśli wyniki okażą się istotnie gorsze od prognoz (47 dla przemysłu, 46,6 dla usług), z pewnością wzmocni to głosy za koniecznością obniżenia stóp procentowych przez Europejski Bank Centralny, teoretycznie przemawiając za deprecjacją euro.

None
None

Jakkolwiek wstępna reakcja rynku może być negatywna dla unijnej waluty, tak końcowy skutek paradoksalnie może być odwrotny. Bank centralny, zamiast nieefektywnego obniżania kosztu pieniądza (gdyż nie wpływa to na spadek stawek rynkowych w krajach peryferyjnych Eurolandu), może sięgnąć po niekonwencjonalne rozwiązania (np. programy wsparcia płynności, skup obligacji korporacyjnych), co może de facto wzmocnić zaufanie do Eurolandu, a zatem i do euro. Istnieje nawet pewne prawdopodobieństwo, że sama obniżka może zostać odebrana nie jako spadek atrakcyjności odsetkowej unijnej waluty, ale jako sygnał, że EBC zamierza aktywnie działać na rzecz wyciągnięcia gospodarki z recesji. Nie pierwszy raz w czasie obecnego kryzysu finansowego paradoks może zagościć na rynkach finansowych i informacja, która dziś może osłabiać euro, w końcowym rozrachunku stanie się czynnikiem wspierającym walutę.

Możesz zainteresować się również: