Euro nie otrzymało wsparcia od Lagarde

Łukasz Zembik DM TMS Brokers
opublikowano: 22-07-2022, 21:12
Play icon
Posłuchaj
Speaker icon
Close icon
Zostań subskrybentem
i słuchaj tego oraz wielu innych artykułów w pb.pl

Plotki okazały się faktem. Europejski Bank Centralny podniósł stopy procentowe o 50 punktów bazowych, choć na czerwcowym posiedzeniu zapowiadano ruch o 25 pb. Euro zyskało chwilę po decyzji. W trakcie konferencji prasowej niestety ruch aprecjacyjny został zredukowany a próba wyjścia EUR/USD ponad 1,0265 okazała się nieudana.

Ruch o 50 punktów bazowych nie był w pełni wyceniony. Widać to było chwilę po 14:15, kiedy rynek obiegła informacja o decyzji EBC. Kupujący podeszli jednak do sprawy zachowawczo i czekali na słowa Christine Lagarde. Tu widzieliśmy rozczarowanie i w konsekwencji osłabienie wspólnej waluty.

Wczorajsze wyjście EBC z ujemnych stóp procentowych było bez wątpienia wydarzeniem historycznym. Rada Prezesów przechodzi jednak do podejścia polegającego na podejmowaniu decyzji z posiedzenia na posiedzenie. Pamiętamy, że w czerwcu komunikowano mały krok w lipcu (25 pb) oraz większy we wrześniu. W tym momencie EBC wycofał się z klarownych deklaracji o mocniejszej podwyżce na początku jesieni, uzależniając ją od napływających danych dotyczących inflacji. Można przypuszczać, że EBC po prostu zamienił kolejnością decyzje o wzroście stóp procentowych. Co najważniejsze ostateczny pułap, do którego może zaprowadzić cykl podwyżek, w żaden sposób się nie zmienił. Dlatego też euro nie było w stanie zyskać względem dolara podczas wczorajszego handlu.

Mocniejsza wczorajsza zmiana parametrów polityki monetarnej była z pewnością możliwa dzięki wprowadzeniu nowego narzędzia o nazwie TPI (Transmission Protection Instrument) – który ma na celu ograniczanie rozszerzania się spread’ów między obligacjami państw strefy euro. Radę skłoniły do tego ostatnie duże rozbieżności w rentownościach między papierami włoskimi a niemieckimi. TPI to nic innego jak skup obligacji. Jednak, żeby dany kraj otrzymał takie wsparcie musi spełnić kilka warunków, m.in. prowadzić zrównoważoną politykę makroekonomiczną oraz fiskalną (zgodną z ramami fiskalnymi UE).

Euro nie osłabiło się bardziej tylko dlatego, że kryzys energetyczny został przesunięty jedynie w czasie. Gaz do Europy znów płynie i na moment to ryzyko zostało zażegnane. Ale niepewność pozostaje. UE wezwała wczoraj do znacznego ograniczenia zużycia gazu o 15 proc. w ciągu najbliższych ośmiu miesięcy i zagroziła obowiązkowym racjonowaniem. Prezydent Rosji zapowiedział dalsze ograniczenie dostaw na przyszły tydzień. Nie można również wykluczyć całkowitego odcięcia.

Notowania pary EUR/USD są aktualnie "zamknięte" w wąskiej konsolidacji pomiędzy poziomami 1,0270 a 1,0153.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Polecane