Wtorek przynosi osłabienie złotego. Euro zbliża się do 4,5 zł, frank do 2,96 zł, a dolar przekroczył 3,15 zł (po godz. 15). Jednak w dłuższym terminie analitycy stawiają na wzrosty. W ostatnim tygodniu złoty zyskał kilka niezwykle przychylnych ocen. Najnowszy raport Erste Banku mówi o 4,25 zł na koniec tego roku i 3,9 zł za euro na koniec 2010 r. Jeszcze większymi optymistami są specjaliści z Bank of America i UBS. Pierwszy stawia wprawdzie na spadek złotego do 4,6 zł na koniec 2009 r., ale w ciągu roku ma się wzmocnić aż o 20 proc. do 3,45 zł. Szwajcarzy stawiają na 3,40 zł na koniec 2010 r., a Schneider Foreign na 3,50 zł.
Poglądy te znacznie różnią się od ocen Morgan Stanley i Deutsche Banku, ale i oni prognozują umocnienie złotego do odpowiednio 4,2 i 4,4 zł.
Mediana prognoz zebranych przez Bloomberg dla euro na koniec tego roku wynosi
4,41 zł, a na koniec przyszłego 3,85 zł. Dla dolara analitycy przewidują
wzmocnienie do końca roku do 3,27 zł i późniejszy spadek do 2,96 zł na koniec
2010 r.