Euro powoli odrabia straty do dolara
W minionym tygodniu kurs EUR/USD z małymi korektami kontynuował wzrosty. Z poniedziałkowych minimów w okolicach EUR/USD 0,8650 notowania EUR/USD wzrosły w okolice kluczowego poziomu EUR/USD 0,8820.
DalszĄ aprecjację wspólnej waluty wobec dolara powstrzymywała niepewność inwestorów związana z publikacja danych o wzroście gospodarczym w USA. Uczestnicy rynku walutowego spodziewali się, że jeżeli GDP Stanów Zjednoczonych w II kwartale znajdzie się w dolnej granicy oczekiwań 0,6 proc., wówczas negatywny sentyment do dolara spotęguje się jeszcze bardziej doprowadzając do dalszej wyprzedaży tej waluty. Fakt ten potwierdził się. Wzrost gospodarczy w II kwartale osiągnął zaledwie poziom 0,7 proc. i jest to wynik najgorszy od 1993 roku. Po informacjach tych spadły kontrakty terminowe na amerykańskie indeksy, a EUR/USD znalazł się ponownie powyżej poziomu 0,8800.
Ubiegłotygodniowe dane gospodarcze ze strefy euro wyraźnie wskazują na spadek presji inflacyjnej. Raporty z miast włoskich wskazują, że lipcowy wskaźnik CPI w ujęciu rocznym spadnie do poziomu 2,8 proc. wobec 3,0 proc w czerwcu. W kwietniu inflacja we Włoszech osiągnęła najwyższy od czterech i pół roku poziom 3,1 procent, ale od tego czasu stopniowo spada. Podobną tendencję wykazuje inflacja w Niemczech. Szacunkowe dane z sześciu największych landów wskazują, że w lipcu inflacja obniżyła się do poziomu 2,7 proc. r./r. wobec 3,1 proc. r./r. w czerwcu. Spadkowa tendencja nie potwierdziła się natomiast w przypadku Francji. Inflacja we Francji w czerwcu nie zmieniła się licząc miesiąc do miesiąca i wyniosła 2,2 procent licząc rok do roku. Wydaje się, że takie wskaźniki dadzą zdecydowany bodziec ECB do redukcji stóp procentowych. Ciekawą opinię w tej kwestii wyraził ostatnio szef Bundesbanku — Welteke — twierdząc, że obniżka oprocentowania w Eurolandzie będzie możliwa tylko wówczas, jeżeli euro się wzmocni. Najbliższe spotkanie ECB zaplanowane jest na 2 sierpnia. Jak bardzo bodziec w tej postaci potrzebny jest niemieckim przedsiębiorcom pokazuje z kolei indeks IFO. Wskaźnik ten odzwierciedlający optymizm niemieckich przedsiębiorców spadł w czerwcu do 89,5 pkt z 90,8 pkt w maju. To już 12 spadek z rzędu, w dodatku większy od spodziewanego przez analityków. Choć na razie najniższe prognozy rozwoju gospodarczego w Niemczech mówią o wzroście PKB o 1 proc. w tym roku, to niektórzy nie wykluczają nawet recesji.
Tracącemu na wartości dolarowi nie pomogły zapewnienia ponawiane przez sekretarza skarbu Paula O’Neilla, że USA są nadal zdeterminowane prowadzić politykę mocnego dolara. Mocna waluta jest korzystna dla gospodarki amerykańskiej, a wzrost wydajności pracy amerykańskich pracowników daje powody do utrzymywania polityki silnego dolara — tak uważa Sekretarz Skarbu. Inwestorzy są jednakże przekonani, że rozpętana dyskusja na temat polityki walutowej USA jest pierwszym krokiem do jej zmian. Na rynku pojawiły się również opinie o realokacji kapitałów z USA do Eurolandu dokonywanej przez fundusze inwestycyjne.
W nadchodzącym tygodniu czynnikami determinującymi notowania EUR/USD będą dane z USA, a wśród nich: raport z rynku pracy, wskaźnik nastrojów konsumenckich, a także raport NAPM.
Z technicznego punktu widzenia kluczowym poziomem EUR/USD pozostaje nadal 0,8820, który będzie testowany w przyszłym tygodniu. Jego przebicie otwiera drogę do wzrostów docelowo do 0,8880. Zanim jednak to nastąpi, możliwa będzie korekta do 0,8660.