NOWY JORK (Reuters) - Euro ustabilizowało się we wtorek na poziomie o pół centa powyżej 6,5-miesięcznego minimum wobec dolara, do poziomu którego wspólna waluta spadła w poniedziałek.
Powodem umacniania się euro były narastające pogłoski na temat możliwej interwencji banku centralnego. W poniedziałek euro spadło do 84,08 centa. Wspólna waluta znalazła się znacznie poniżej poziomu, przy którym Europejski Bank Centralny (ECB) interweniował w ubiegłym roku.
Obawy przed interwencją wzmogły się we wtorek rano, kiedy na rynku pojawiły się duże polecenia sprzedaży dolarów. W ciągu kilka minut euro zyskało jedną trzecią centa.
"Najpierw obawiano się interwencji, ale szybko okazało się, że dolara sprzedają europejskie fundusze" - powiedział Joe Francomano, wiceprezes oddziału Erste Banku w Nowym Jorku.
Euro wzmocniły także wypowiedzi prezesa Bundesbanku - Ernsta Weltekego i Banku Francji Jean Claude Tricheta, którzy powiedzieli, że ich zdaniem euro powinno się umacniać.
Za euro płacono w Nowym Jorku 84,80 centa. Wspólna waluta kosztowała powyżej 103 jenów, czyli ponad pół jena więcej niż w poniedziałek.
Dolar kosztował 121,60 jena i nadal pozostaje silny wobec japońskiej waluty po tym jak poniedziałkowe dane na temat wzrostu PKB w pierwszym kwartale pokazały, że japońska gospodarka pozostaje na skraju recesji.
((Reuters Serwis Polski, tel +48 22 653 9700, fax +48 22 653 9780, [email protected]))