LONDYN (Reuters) - W poniedziałek kurs euro spadł o ćwierć procent wobec dolara i prawie o pół procent do jena.
Podczas spotkania grupy siedmiu najbardziej uprzemysłowionych państw (G7) przedstawiciele Europejskiego Banku Centralnego (ECB) zdołali obronić restrykcyjną politykę w sprawie stóp procentowych.
W sobotę i w niedzielę ministrowie finansów i szefowie banków centralnych G7 rozmawiali w Waszyngtonie na temat sposobów pobudzenia wzrostu gospodarczego na świecie.
Analitycy oceniają jednak, że wypowiedzi szefów ECB, które wskazują na to, że bank nie będzie spieszył się z obniżką stóp, negatywnie wpływają na kurs euro.
Wpływ restrykcyjnej polityki ECB wydaje się być szczególnie negatywny w świetle ostatnich danych o wzroście gospodarczym w USA. Po serii obniżek stóp procentowych Produkt Krajow Brutto (PKB) wzrósł w pierwszym kwartale o 2,0 procent.
"Euro znajdzie się dzisiaj pod jeszcze większą presją spadkową" - uważa Ian Stannard, strateg rynków walutowych z BNP Paribas w Londynie.
"Spotkanie G7 rozwiało wszelkie nadzieje na rychłą obniżkę stóp procentowych, a dane o PKB Stanów Zjednocznych okazały się być nadspodziewanie dobre" - dodał.
Euro wyceniano na 88,90 centa i 109,58 jena po ostatnich danych o niespodziewanym wzroście podaży pieniądza w krajach dwunastki o pięć procent w marcu. Analitycy liczyli, że wyniesie ona 4,4 procent.
W niedzielę szef banku centralnego we Francji, Jean-Claude Trichet stwierdził, że ECB nadal niepokoi się o wzrost inflacji w strefie euro i nie ugnie się pod żądaniami o obniżkę stóp procentowych.
((Reuters Serwis Polski, tel. +48 22 653 9700, fax +48 22 653 9780, [email protected]))