Po wczorajszym wystąpieniu Alana Greenspana poprawił się klimat inwestycyjny w Polsce. Szef Fed zasugerował, że nie będzie podwyżki stóp procentowych w najbliższym czasie. Zaznaczył, że słabość dolara w opinii banku centralnego nie jest problemem. W ślad za rosnącymi notowaniami europejskiej waluty złoty umocnił się do dolara o ponad 5 gr oraz osłabił do euro o 2 gr. Na czwartkowym otwarciu sesji polska waluta była nieznacznie mocniejsza w porównaniu z zamknięciem dzień wcześnie. Rano za euro trzeba było zapłacić 4,8574 zł, a za dolara 3,7840 zł.
W kolejnych godzinach handlu złoty zyskiwał na wartości. Inwestorzy uwierzyli, że plan redukcji wydatków publicznych Jerzego Hausnera ma szansę na poparcie większości w Sejmie. Wpływu na rynek nie wywarła wypowiedź Dariusza Rosatiego, ustępującego członka Rady Polityki Pieniężnej, który sugerował możliwość umocnienia euro powyżej 5 zł w przypadku braku poparcia dla pierwszych ustaw pakietu. W zeszłym tygodniu złoty był notowany najniżej w historii względem euro.
Od kilku dni inwestorzy są bardziej przychylni dla naszej waluty, choć nastroje na rynku pogorszyły się nieznacznie po wystąpieniach lidera PO. Jan Rokita wydaje się sceptycznie nastawiony do możliwości porozumienia z SLD. O godz. 16.30 dolar wyceniany był na 3,7925 zł, a euro —na 4,8610 zł (odchylenie -2,31 proc.). Mimo lepszych nastrojów inwestorów nie należy spodziewać się znacznego umocnienia złotego. Obawy o losy planu Hausnera mogą ponownie przybrać na sile. Sytuacja na rynku będzie również zależała od notowań kursu EUR/USD.
Środowa wypowiedź prezesa Rezerwy Federalnej Alana Greenspana została zinterpretowana przez uczestników rynku jako akceptacja obecnej pozycji dolara na rynku walutowym. Greenspan powiedział, że FED nie będzie się spieszył z podwyżką stóp procentowych oraz, że słaby dolar nie stanowi powodu do niepokoju. Euro natychmiast zdrożało, osiągając poziom 1,2846 USD. Zbliżyło się tym samym do historycznego maksimum w okolicach 1,29.
Dzisiejsza sesja na rynku euro/dolara rozpoczęła się od poziomu 1,2828. Potem europejska waluta straciła nieco na wartości. Inwestorzy nie zareagowali na wypowiedź ministra gospodarki Niemiec Wolfganga Clementa, że kurs euro powinien być utrzymany w uzasadnionym ekonomicznie korytarzu wahań. Po południu napłynęły dane makro z USA. Liczba osób ubiegających się po raz pierwszy o zasiłek dla bezrobotnych wyniosła 363 tys. w porównaniu z prognozami na poziomie 345 tys. i była najwyższa od dwóch miesięcy. Sprzedaż detaliczna spadła o 0,3 proc. Analitycy spodziewali się, że sprzedaż utrzyma się na dotychczasowym poziomie. O godz. 16.35 jedno euro wyceniane było na 1,2822 USD. Notowania nadal nie są stabilne. Wielu inwestorów uważa, że obecny poziom euro jest zbyt wysoki. Mimo to wydaje się jednak, że dolar z nieoficjalnym błogosławieństwem Alana Greenspana powinien dalej tracić na wartości.