Euro wciąż traci na wartości

Piotr Burza
opublikowano: 17-06-1999, 00:00

Euro wciąż traci na wartości

Dane o majowej inflacji były niższe od prognozowanych przez Ministerstwo Finansów i NBP. Inflacja liczona rok do roku zwiększyła się tylko o 0,1 proc., osiągając poziom 6,4 proc. Brak złych wiadomości, uspokojenie sytuacji na świecie, jak również spodziewany napływ dewiz z prywatyzacji powodują, że polska waluta wybija się coraz wyżej. Rynek zignorował wczorajsze zebranie Rady Polityki Pieniężnej, ponieważ analitycy nie przewidywali żadnych zmian w polityce monetarnej.

Wczoraj złoty otworzył się tuż poniżej technicznego oporu 4 proc. odchylenia od parytetu (3,98/3,88 proc.). Za dolara płacono 3,9240/80 zł, a za euro 4,0870/10 zł.

Zachodni analitycy uważają, że spodziewane wpływy z prywatyzacji, a także coraz lepsze wyniki gospodarcze stawiają Polskę na czele grupy państw środkowoeuropejskich. Ich zdaniem, nasz kraj jest dobrym miejscem do inwestowania. Te opinie przyczyniają się w znacznym stopniu do umocnienia naszej waluty.

Już na fixingu podawanym przez bank centralny odchylenie od parytetu przekroczyło magiczną barierę i zwiększyło się do 4,07 proc. Spadek euro na światowych rynkach był również widoczny w relacji do złotego i płacono za nie już tylko 4,06 zł.

EKSPERCI prognozowali, że na wczorajszej aukcji obligacji 10-letnich, o wartości 300 mln zł, resort finansów przystanie na niższe ceny. W ich przewidywaniach rentowność tych papierów powinna podskoczyć do 8,80- -8,85 proc. z 8,61 proc. na poprzednim przetargu. Specjaliści uważają, że na pierwszym przetargu papiery te osiągnęły zbyt wysoką cenę, a ze względu na ich niską płynność rentowności pójdą w górę, tym bardziej że zachodni inwestorzy nie są zainteresowani tym typem papierów dłużnych. Inwestorzy zgłosili popyt ponad dwukrotnie przekraczający ofertę resortu. Wyniósł on 694 mln zł.

Mimo napływu na rynek 244 mln zł netto, depozyty jednodniowe otworzyły się na stabilnym poziomie, nieznacznie powyżej 13 proc. Oprocentowanie depozytów O/N wynosiło 13,10/13,28 proc., a T/N 13,05/13,27 proc. Bank centralny przeprowadził ponownie drenaż rynku, oferując 28-dniowe bony NBP o wartości 2 mld zł. Banki zakupiły bony za 1,206 mld zł.

NA RYNKU walutowym w Tokio dolar nieco się umocnił. Spowodowane to było głównie obawami przed interwencją Bank of Japan (BOJ) na rynku walutowym. Wielu ekspertów uważa, że centralny bank Japonii wykorzystuje fundusze publiczne, aby przeciwstawić się zbyt wielkiemu umacnianiu jena. W ich ocenie inwestorzy sprzedają dolara, gdy jego cena osiągnie 120,70 jenów, a BOJ skupuje go na poziomie 120,20 jenów.

Również na europejskich rynkach walutowych cena zielonego spadła do 120,08 jenów, aby w niedługim czasie się odbić i osiągnąć poziom 120 jenów za USD.

NOWA waluta europejska zanurkowała ponownie. Cena euro spadła poniżej technicznego oporu 1,0380 USD i płacono za nie już tylko 1,0340 USD. Specjaliści uważają, że tak wielkie wzmacnianie się zielonego w relacji do walut europejskich jest głównie spowodowane różnicą w stopach procentowych pomiędzy Eurolandem a Stanami Zjednoczonymi. Przewidują też, że wkrótce nastąpi zrównanie cen euro i dolara.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Piotr Burza

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Gospodarka / Euro wciąż traci na wartości