Czytasz dzięki

Europa czeka na odbicie w przemyśle

opublikowano: 13-05-2020, 22:00

Przemysł w UE zanotował w marcu kolejny historyczny spadek, jednak eksperci wolą już spoglądać w przyszłość.

Marcowa produkcja przemysłowa w Unii Europejskiej spadła o 10,4 proc. w ujęciu miesięcznym, wynika z najnowszych informacji Eurostatu. To konsekwencja ograniczania działalności gospodarczej przez rządy państw członkowskich, mającego wyhamować rozprzestrzenianie się pandemii koronawirusa w Europie. W ujęciu rocznym spadek wyniósł 11,8 proc. Wśród krajów będących członkami strefy euro był jeszcze dotkliwszy i wyniósł 11,3 proc. w porównaniu z lutym 2020 r. i 12,9 proc. w porównaniu z marcem 2019 r. To oznacza, że ostateczny wynik w marcu był nieco gorszy od rynkowego konsensu analityków, który zakładał spadek rzędu 11,8 proc. Najsilniej rządowe zamknię cie gospodarki odczuł sektor trwałych środków konsumpcyjnych, który tylko względem lutego stracił 26,3 proc. Najłagodniej trudny marzec przeszedł sektor nietrwałych dóbr konsumpcyjnych, czyli artykułów żywnościowych i innych towarów pierwszej potrzeby, który stracił jedynie 1,6 proc. Po marcowych wynikach widać, które państwo jako pierwsze zareagowało na koronawirusa, a które w marcu pozostawiło gospodarkę możliwie szeroko otwartą.

Najgorsze wyniki zanotowano we Włoszech, których produkcja przemysłowa w marcu spadła aż o 28,4 proc. w ujęciu miesięcznym i 29,3 proc. w ujęciu rocznym. Na drugim biegunie znalazła się Irlandia, której sektor przemysłowy, w dużej mierze oparty na wynikach światowych gigantów technologicznych, zyskał w marcu 15,5 proc. w ujęciu miesięcznym i 25,3 proc. w ujęciu rocznym. To że sytuacja w marcu się pogorszy, było pewne, podobnie jak to, że kwietniowe dane będą jeszcze gorsze, bo to właśnie w tym miesiącu koronawirus zbierał na Starym Kontynencie największe żniwo. Kluczowe pytanie brzmi zatem, kiedy można spodziewać się powrotu unijnego przemysłu do stanu sprzed pandemii.

Zdaniem Berta Colijna, starszego ekonomisty ING Banku, niestety — nieprędko. „Od maja powinno nastąpić znaczne ożywienie, ponieważ ponowne otwarcie fabryk we Włoszech i innych boleśnie dotkniętych regionach UE z pewnością zwiększy produkcję i podniesie ją z bardzo niskiego poziomu spodziewanego w kwietniu. Ożywienie będzie stopniowe ze względu na powolne łagodzenie środków ostrożności, zakłócenia łańcuchów dostaw związane z nierównomiernym otwieraniem gospodarek na świecie oraz popytem, który najpewniej będzie wyraźnie niższy niż przed kryzysem koronawirusowym. To wszystko oznacza, że długotrwały spadek produkcji przemysłowej przerwie powolne ożywienie. Nie oznacza to końca kłopotów przemysłu strefy euro. Wręcz przeciwnie, prawdopodobnie rekordowe poziomy produkcji przemysłowej z 2017 r. długo pozostaną nieosiągalne” — ostrzega ekonomista.

fb545d1e-8c30-11e9-bc42-526af7764f64
Ekonomia na dzień dobry
Newsletter autorski Marcela Lesika
ZAPISZ MNIE
Ekonomia na dzień dobry
autor: Marcel Lesik
Wysyłany raz w tygodniu
Marcel Lesik
Autorski newsletter poświęcony światowej ekonomii: analizy, prognozy, badanie trendów i sprawdzanie faktów.
ZAPISZ MNIE

Administratorem Pani/a danych osobowych będzie Bonnier Business (Polska) Sp. z o. o. (dalej: my). Adres: ul. Kijowska 1, 03-738 Warszawa.

Kliknij w link w wiadomości, aby potwierdzić subskrypcję newslettera.
Jeżeli nie otrzymasz wiadomości w ciągu kilku minut, prosimy o sprawdzenie folderu SPAM.

Tymczasem Claus Vistesen, główny ekonomista ds. eurogrupy w Pantheon Macroeconomics, zastanawia się nad piątkową korektą danych za PKB w I kwartale. W jego ocenie ostateczny szacunek może być dalece gorszy, niż sugerowały to wstępne analizy.

„Najważniejsze pytanie: czy dane te doprowadzą do korekty w dół szacunków PKB za I kwartał, które w ostatecznej wersji Eurostat ma podać w piątek. Wstępny szacunek zgłoszono na poziomie -3,8 proc. kwartał do kwartału. Nadal uważamy, że PKB spadł o blisko 4,5 do 5 proc. w I kwartale, ale prognoza ta wynika głównie z naszych założeń dotyczących danych o produkcji budowlanej i usługach w marcu, które nie będą dostępne dla Eurostatu przy sporządzaniu raportu w piątek. Drugie pytanie dotyczy tego, jak silne jest odbicie, bowiem wciąż jest za wcześnie, aby to oszacować. Produkcja już się wznawia po prawie całkowitym zamknięciu w kwietniu, ale przez jakiś czas nie będziemy widzieć oficjalnych twardych danych. Ankiety produkcyjne z maja dostarczą jednak dowodów na szybkość ożywienia, dlatego warto je śledzić w nadchodzących dniach” — uważa Claus Vistesen.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Marcel Lesik

Polecane