Giełdy europejskie rozpoczęły obecny tydzień spadkami po tym jak rynkami wstrząsnęła informacja o możliwej kolejnej aferze księgowej. Wiele wskazuje na to, że następną spółką po Parmalat, w której księgach znaleziono nieprawidłowości, jest Adecco, szwajcarska firma pośrednicząca w pracy czasowej.
We Frankfurcie najsłabszym sektorem jest branża motoryzacyjna po serii negatywnych opinii banków inwestycyjnych i informacji, że Siemens zmniejszył o połowę swoje zaangażowanie w producencie procesorów Infineon. Kurs tej spółki spadł o ponad 4 proc. Siemens sprzedał 150 mln akcji czyli blisko 21 proc. zmniejszając zaangażowanie do 19 proc.
Firmy samochodowe nie mają dziś dobrego dnia. Inwestorzy źle odebrali informacje, że europejscy producenci odegrali marginalną rolę na targach Detroit Auto Show. Dodatkowo Deutsche Bank obniżył rekomendację dla BMW, Volkswagena i Porsche, po tym jak kursy tych firm sięgnęły 12 miesięcznych maksimów pomimo niekorzystnych relacji kursowych euro do dolara. Kursy wymienionych spółek zanotowały spore straty. Za to na giełdzie paryskiej zwyżkował Peugeot, który nie eksportuje swoich samochodów do USA. Tymczasem zniżkował Renault, który jest narażony na kursowe straty z tytułu posiadania udziałów w japońskim Nissanie.
Adecco opóźnia publikację ubiegłorocznych wyników po wykryciu niejasności w księgach amerykańskich podmiotów z grupy. Akcje straciły dziś niemal 43 proc.
Po wywiadzie prasowym prezesa francuskiego koncernu Sodexho Alliance, w którym przyznaje on że słaby dolar znacznie osłabi wyniki cateringowej grupy. Kurs SA stracił ponad 6 proc.