Kraje europejskie poprawiły swe pozycje na liście państw najbardziej atrakcyjnych dla inwestorów zagranicznych - wynika z opublikowanego w tych dniach w Brukseli raportu firmy consultingowej ATKearney. Dotyczy to jednak "starych" państw UE; sytuacja nowych państw członkowskich, w tym Polski, wygląda zgoła odmiennie.
Kryterium, przyjętym przy sporządzaniu tego raportu jest poziom zaufania menedżerów największych firm na świecie do inwestycji w poszczególnych krajach.
Wśród państw europejskich najwyższe, czwarte miejsce na liście zajmuje Wielka Brytania (za Chinami, USA i Indiami). Na piątym miejscy znalazły się Niemcy, a do pierwszej dziesiątki wróciły po roku Francja i Włochy (odpowiednio miejsce szóste i dziewiąte).
W raporcie odnotowano, że mimo transatlantyckich napięć politycznych, przepływ bezpośrednich inwestycji zagranicznych (FDI) między USA a piętnastoma "starymi" krajami UE wzrósł z 61 mld USD w roku 2002 do 81 mld USD w roku 2003.
Choć stosunki francusko-amerykańskie są gorsze niż kiedykolwiek, inwestorzy z USA pozostają głównym źródłem FDI we Francji. Prawie 25 proc. miejsc pracy, stworzonych we Francji dzięki bezpośrednim inwestycjom zagranicznym, pochodzi z inwestycji amerykańskich - poinformowali w raporcie analitycy ATKearney.
Natomiast zaufanie inwestorów do nowych państw członkowskich UE zmniejszyło się - informują autorzy raportu. Polska, którą w przeszłości bardzo sobie upodobali globalni inwestorzy, spadła z czwartego na dwunaste miejsce. Pogorszyła się też pozycja Czech i Węgier.
W raporcie odnotowano, że głównymi czynnikami, które spowodowały "spadek entuzjazmu inwestorów" były: korupcja i słaba infrastruktura.
Zdaniem specjalistów z ATKearney, inwestorzy chcą się przekonać, jak rynki nowych państw UE będą sobie radzić z wyzwaniami, jakie rzuca członkostwo w Unii. W raporcie wyrażono też opinię, że "unijne reformy są obosiecznym mieczem". Oczekuje się po nich inwestycji w infrastrukturę i stabilności na jednolitym rynku europejskim, "ale gospodarcze i społeczne koszty dostosowania pozostają wysokie".