Develia zarobiła o 84 proc. więcej. Inwestorzy tego nie kupili

Anna GołasaAnna Gołasa
opublikowano: 2026-09-14 17:13

Deweloper zarządzany przez Andrzeja Oślizło ma za sobą bardzo mocne półrocze. Przekazał rekordową liczbę mieszkań, mocno zwiększył zysk i przychody. Rynek zdaje się jednak patrzeć dalej niż na historyczne wyniki.

Przeczytaj artykuł i dowiedz się:

- jak przejęcie spółki Bouygues Immobilier Polska wpłynęło na liczbę lokali przekazanych klientom przez Develię

- gdzie i za jaką kwotę deweloper planuje budowę wielofunkcyjnego kompleksu z co najmniej 3 tysiącami mieszkań

- jakie utrudnienia w urzędach mogą wpłynąć na wydłużenie procedur administracyjnych i czas realizacji inwestycji

- dlaczego giełdowy kurs spółki spadł po publikacji wyników, mimo wypracowania wysokiego zysku netto

Posłuchaj
Speaker icon
Zostań subskrybentem
i słuchaj tego oraz wielu innych artykułów w pb.pl
Subskrypcja

W I poł. 2026 r. Develia sprzedała 1752 mieszkania, wobec 1699 rok wcześniej. Mocniej wzrosła liczba przekazanych lokali - z 1193 do 2572. Spółka wypracowała 319 mln zł zysku netto, o 84 proc. więcej niż rok wcześniej. Przychody grupy wzrosły o 152 proc., do 1,89 mld zł.

-To było dla nas dobre pierwsze półrocze. Liczba przekazanych mieszkań była rekordowa, na co wpłynęło również przejęcie Bouygues Immobilier Polska. Rynek mieszkaniowy pozostawał stabilny - szeroka oferta dawała klientom wybór, a ceny utrzymywały się na relatywnie stałym poziomie. Stabilny popyt potwierdziły także dobre wyniki sprzedaży w okresie wakacyjnym. Koncentrujemy się na rozwoju oferty, głównie w Warszawie, co będzie wspierać naszą sprzedaż w kolejnych miesiącach - mówi Andrzej Oślizło, prezes Develii.

Inwestycje i bank ziemi

W pierwszym półroczu spółka kupiła grunty pod siedem inwestycji na ponad 1,6 tys. mieszkań w Warszawie, Pruszkowie i Katowicach. Na koniec czerwca bank ziemi dewelopera pozwalał na budowę 17,6 tys. lokali.

Największym planowanym przedsięwzięciem jest projekt w Gdańsku. W kwietniu Develia podpisała przedwstępną umowę nabycia 100 proc. udziałów w Stocznia Cesarska Development za około 550 mln zł. Spółka planuje tam realizację wielofunkcyjnego kompleksu z co najmniej 3 tys. mieszkań i lokali usługowych. Pierwszy etap inwestycji ma szansę ruszyć w 2027 r.

-Uważamy, że rynek będzie się dalej konsolidował, a my chcemy pozostać na nim aktywnym graczem. Jesteśmy na etapie finalizacji transakcji dotyczącej terenu po Stoczni Cesarskiej, ale cały czas uważnie obserwujemy rynek i analizujemy kolejne możliwości. Urzędy są obecnie bardzo obciążone, a nie wszystkie samorządy ogłosiły jeszcze plany ogólne. Z pewnością przełoży się to na wydłużenie procedur administracyjnych i czas realizacji inwestycji. Deweloperzy, którzy nie mają odpowiedniego zapasu banku ziemi i wielu projektów w toku, będą mieli większe trudności z poszerzaniem swojej oferty. Nas to jednak nie dotyczy – mówi Andrzej Oślizło, prezes Develii.

Rynek nie daje deweloperom taryfy ulgowej

Mocne wyniki finansowe Develii nie przekonały inwestorów.

Jarosław Jędrzyński, ekspert portalu RynekPierwotny.pl zwraca uwagę, że w dniu publikacji wyników, a więc 11 września, kurs spółki spadł o 3,2 proc.

-Deweloper rozpoznaje przychód i zysk przede wszystkim wtedy, gdy przekazuje klientowi mieszkanie. Lokal oddany w 2026 r. mógł zostać sprzedany kilkanaście lub kilkadziesiąt miesięcy wcześniej, a grunt pod inwestycję kupiono jeszcze przed rozpoczęciem budowy. Dzisiejszy wynik finansowy jest więc w dużej mierze zapisem warunków z poprzedniej fazy cyklu. Kurs akcji próbuje odpowiedzieć na inne pytanie: ile spółka zarobi na projektach, które dopiero uruchamia lub wprowadza do sprzedaży. Znaczenie mają obecne ceny działek i wykonawstwa, koszty finansowania, skala promocji oraz tempo, w jakim duża oferta będzie znikała z rynku. Nawet bardzo dobry raport może nie podnieść notowań, jeżeli jego mocne liczby były oczekiwane albo inwestorzy uznają, że trudno będzie je powtórzyć - mówi Jarosław Jędrzyński.