Europa kończy sesje niewielkimi wzrostami

opublikowano: 2001-01-22 20:32

Główny indeks giełdy francuskiej zyskał dziś 0,63 proc. dzięki czemu jego wartość osiągnęła poziom 5 882,76 punktów. Najchętniej handlowano akcjami Alcatela i France Telecom. Oba przedsiębiorstwa straciły jednak na wartości odpowiednio 1,98 proc. i 1 proc. Powodem tego stanu rzeczy było określenie widełek cenowych dla akcji przedsiębiorstwa świadczącego usługi w zakresie telefonii komórkowej tj. Orange (podmiot zależny wobec France Telecom) na poziomie niższym od powszechnie oczekiwanego.

Z tego samego powodu potaniały akcje brytyjskich operatorów. Zarówno Vodafone - największy na świecie usługodawca w zakresie telefonii komórkowej - jaki i British Telecommunications straciły po kilka procent na swojej dotychczasowej wartości. Jednak podobnie jak we Francji tak i tu zyskiwały na wartości przedsiębiorstwa zajmujące się przerobem ropy naftowej. Przewidywana przez niektórych zwyżka światowych cen ropy naftowej nie powinna wszak negatywnie wpłynąć na wyniki rafinerii. W efekcie również wartość indeksu FT-SE 100 uległa poprawie. Po 0,37 proc. wzroście wyniósł on na zamknięciu 6 232 punktów.

Również na frankfurckiej Xetrze przeważały dzisiaj mieszane uczucia. Z jednej strony spadła wycena przedsiębiorstw telekomunikacyjnych i komputerowych, a z drugiej rosła firm petrochemicznych i motoryzacyjnych. Zapewne dzięki temu DAX 30 tylko nieznacznie wzrósł tj. zyskał 0,35 proc. i wyniósł na zamknięciu 6 675 punktów.

Pozytywnie przez rynek zostały odebrane informacje dotyczące ewentualnego włączenia Bayerische Motoren Werke do struktur któregoś ze światowych potentatów z branży. Dzięki temu jego kurs zyskał dziś najwięcej spośród papierów "wielkiej trzydziestki". Zapewne ta informacja pomogła również we wzrostach cen walorów pozostałych producentów samochodów tj. Daimlerchrysler'a i Volkswagen'a których również wymienia się jako potencjalnych nabywców tego przedsiębiorstwa.

Na drugim biegunie podobnie jak w całej Europie i Stanach Zjednoczonych znalazły się firmy telekomunikacyjne. Na czele tej stawki był Deutsche Telecom. Jego akcje po określeniu niskich widełek dla walorów francuskiego Orange straciły aż 5,36 proc.

Tomasz Furman

t.furman@>pb.pl