Lato 2012 r. przywodzi na myśl rok 2008. Rynki sygnalizują obawy o aktywa. W tym przypadku dług publiczny strefy euro zastąpił hipoteki jako ryzykowne inwestycje.
- Europejski Bank Centralny, tak jak Rezerwa Federalna w 2008 r., próbuje uspokoić rynki pompując w nie pieniądze, ale jakość zabezpieczeń pogarsza się – porównuje.
- Gdy rynki finansowe zaczynają się niepokoić, strach uderza od razu dwa lub trzy stopnie niżej w łańcuchu finansowym. Zatem przywódcy eurolandu muszą monitorować ryzyko płynności w sektorze prywatnym. A jeśli banki otrzymają pomoc, to muszą być naciskane, by zapewniały swoim klientom dostęp do pieniędzy – napisał Zoellick.
