- Musicie przyjąć jakąś formę współdzielenia długów z przeszłości – powiedział Stiglitz. – Jeśli tego nie zrobicie, nastąpi niekorzystna dynamika: słabe kraje będą słabsze a cały system rozpadnie się – dodał.

Amerykański ekonomista podkreśla, że należy działać szybko, bo za parę lat „nie będzie żadnych pieniędzy w hiszpańskich bankach”. Tymczasem rozwiązanie problemów odsuwają spory europejskich polityków dotyczące unii bankowej.
- Hiszpańskie banki będą bardzo słabe jeśli będziecie czekać zbyt długo – powiedział Stiglitz. – System może się kompletnie załamać lub kredytowanie będzie tak ograniczone, że stan gospodarki nadal będzie się pogarszał. Teraz jest źle i będzie się jeszcze pogarszać – dodał.
Stiglitz podkreśla, że nie jest optymistą, bo nie dostrzega wśród europejskich polityków aby zdawali sobie sprawę z konieczności pilnych działań.
- Nie słyszałem od ludzi w Niemczech i Francji oceny, że oszczędności nie działają i że trzeba szukać nowej strategii, że potrzebujemy nowej ugody politycznej – powiedział.
Jego nadzieję budzi jedynie powtarzana przez europejskich polityków deklaracja determinacji w utrzymaniu unii walutowej.