Europa nie doceniła wyników amerykańskich spółek

Piotr Kuczyński
opublikowano: 16-04-2004, 00:00

Inwestorzy w USA byli wczoraj bardzo niezdecydowani. Fundusze mają dużo gotówki, ale boją się rosnących stóp procentowych. Mała inflacja uspokoiłaby rynek, ale byki nie dostały tego, na co czekały — inflacja wyraźnie wzrosła. Można jednak dane o niej interpretować pozytywnie: wzrost inflacji przy rosnącej sprzedaży detalicznej oznacza, że firmy mogą podnosić ceny i zwiększać zyski. Z przebiegu sesji widać, że część inwestorów tak właśnie te dane odebrała. Znacznie wzrósł zarówno eksport (dzięki słabemu dolarowi), jak i import (w wyniku ożywienia gospodarczego).

Dobre dane kolejny raz wywołały wzrost rentowności obligacji, chociaż pod koniec sesji widać już było lekką realizację zysków. Uwaga wszystkich skupiona jest na stopach procentowych i nie zanosi się, by to się zmieniło. Sytuacja techniczna jest jasna: o rekordach trzeba zapomnieć, ale to nie znaczy, że rozpoczęła się bessa. W czwartek rynek dostał kolejną szansę na odbicie, bo po sesji bardzo dobre wyniki podały AMD, Texas Instruments i Apple, a przed nią — Citi- group. Jednak dane makro były tak niejednoznaczne (mocny indeks Fed z Nowego Jorku, a słaby rynek pracy), że sesja mogła się rozwinąć bardzo różnie.

Dzisiaj odpoczniemy od kwartalnych wyników. Jedynie Nokia może wpływać na kierunek indeksów, ale ostatnio jej zarząd powiedział już tak dużo na temat prognoz, że trudno będzie o niespodziankę. Nie spodziewam się też niespodzianki w europejskich danych makro. Inflacja powinna być pod kontrolą, bo mocne euro nie pozwala na wyraźny wzrost cen w imporcie. Nie przypuszczam, by duży wpływ miały informacje z amerykańskiego rynku nieruchomości. Pod warunkiem, że dane nie będą wyraźnie gorsze od prognoz. Gdyby jednak były, inwestorzy zaczęliby się obawiać się, że wzrost stóp procentowych wywoła dodatkowe pogorszenie na rynku budowlanym, a to ochłodzi koniunkturę gospodarczą.

Wielką niewiadomą jest reakcja na informacje o dynamice produkcji przemysłowej i wykorzystaniu potencjału przemysłowego w USA. Teoretycznie dobre dane powinny rynkowi pomóc, ale przecież podniosą rentowność obligacji i wystraszą inwestorów. Podobnie może być z reakcją na wstępne informacje o kwietniowym indeksie nastroju Uniwersytetu Michigan. Wydaje się, że najlepsze dla rynku byłyby dane dobre, ale nie znakomite. Pobudziłyby popyt na rynku akcji. Mogłyby też doprowadzić do łagodnej korekty rentowności obligacji.

U nas dzisiaj Sejm ma głosować nad nowymi zasadami waloryzacji rent i emerytur oraz nad projektem ustawy o świadczeniach przedemerytalnych (część planu Hausnera). Widać już, że z poparcia części ustaw wycofuje się PO, a SdPl będzie chciała zmniejszenia oszczędności. Wcale nie jestem też pewien, czy UP poprze rządowe projekty. A trzeba pamiętać, że agencja Standard & Poor zapowiedziała obniżenie ratingu Polski, jeśli nie zostanie wprowadzony plan reformy finansów. Teoretycznie rynek powinien przynajmniej od wczoraj mieć to w cenach. Czasem jednak inwestorzy reagują nieracjonalnie, więc głosowania sejmowe mogą być zagrożeniem dla rynku.

Wczoraj wydawało się oczywiste, że środowa sesja w Stanach nie będzie miała znaczenia dla naszego rynku. Zakładano, że tam indeksy mocno spadną (Intel plus inflacja), więc dziwne by było, gdyby po neutralnej sesji u nas nastąpiły spadki. Zanosiło się na odbicie, ale zagrożenia, o których piszę wyżej, bykom nie pomagały. Poza tym inwestorzy w Eurolandzie bardziej przejęli się spadkami w Azji niż wynikami spółek amerykańskich. Indeksy nie bardzo chciały rosnąć. Jeśli weźmie się pod uwagę zagrożenia zewnętrzne i wewnętrzne, to nasz rynek zachowywał się bardzo dobrze, ale to nic nie znaczy. Mały obrót na wzroście sygnalizował jedynie, że duzi inwestorzy czekają na rozwój sytuacji, a trend wzrostowy jest kontynuowany.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Piotr Kuczyński

Być może zainteresuje Cię też:

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu