Europa poradzi sobie i bez Wall Street

Tadeusz Stasiuk
opublikowano: 2008-11-28 00:00

Przerwa świąteczna w USA tym razem została zignorowana. Tak jak i informacje o tragicznych wydarzeniach związanych z atakiem terrorystów w Bombaju, finansowej stolicy Indii. Indeksy rosły w Azji (wyjątkiem był Bombaj, gdzie wstrzymano handel) i na Zachodzie.

Na rynkach odżyła nadzieja na efekty rządowej pomocy dla sektora finansowego i kolejnych działań banków centralnych w celu ożywienia stygnących gospodarek. Na Dalekim Wschodzie inwestorzy dodatkowo dyskontowali głęboką redukcję stóp procentowych w Chinach, co może pozytywnie przełożyć się na utrzymanie popytu ze strony gospodarki Państwa Środka.

Gracze pozytywnie odnieśli się do nominowania Paula Volckera, byłego prezesa Fed, na szefa grupy doradców ekonomicznych Baracka Obamy, amerykańskiego prezydenta elekta. Wśród europejskich gigantów wzięciem cieszyły się papiery UBS, szwajcarskiego banku najmocniej dotkniętego kryzysem finansowym zza Atlantyku. Menadżerowie zdecydowali się oddać część premii.