Europa powoli podpina się do gniazdka

Marcin BołtrykMarcin Bołtryk
opublikowano: 2021-02-09 20:00

Napędy alternatywne szturmem zdobywają europejskie rynki. Nadal jednak ponad siedem na dziesięć nowych aut napędzana jest tradycyjnym silnikiem spalinowym.

  • Jak w IV kw. 2020 r. sprzedawały się w Europie auta z napędem benzynowym, diesle i ładowanych z gniazdka
  • Jak na tle UE wypada Polska

W czwartym kwartale 2020 r. prawie co szósty samochód osobowy zarejestrowany w Unii Europejskiej był pojazdem umożliwiającym zewnętrzne ładowanie prądem (16,5 proc.). Wsparcie udzielane przez unijne rządy w celu zwiększenia popytu w czasie pandemii koronawirusa miało na celu stymulowanie w szczególności sprzedaży pojazdów z napędem alternatywnym. W efekcie samochody nisko- i bezemisyjne znacznie zwiększyły swój udział w unijnym rynku nowych aut.

Liderzy ze stratami

Mimo tego ożywienia, to auta napędzane konwencjonalnymi rodzajami paliwa nadal miały w ubiegłym roku dominujący, ponad 75-procentowy, udział w rynku. Jednak w IV kwartale 2020 r. zarówno sprzedaż pojazdów z silnikami diesla, jak i benzynowymi odnotowała znaczne straty. Liczba pojazdów z silnikiem wysokoprężnym zarejestrowanych w UE spadła o 23 proc. do 730,8 tys. W rezultacie udział diesla w rynku zmniejszył się z 30,5 proc. w czwartym kwartale 2019 r. do 25,4 proc. w tym samym okresie 2020 r. A to oznacza spadek udziału diesla w rynku w całym minionym roku do 28 proc.

Jeszcze większe tąpnięcie odnotowały w ostatnim kwartale minionego roku auta z silnikami benzynowymi (-33,7 proc. r/r). W IV. kwartale 2019 r. zarejestrowano ich ponad 1,7 mln sztuk, podczas gdy w takim samym okresie minionego roku niespełna 1,2 mln.  W rezultacie udział tego rodzaju napędu w rynku w całej UE wyniósł 40,6 proc. wobec 56,6 proc. w ostatnim kwartale 2019 r. Ogółem w 2020 r. „benzyna" jednak stanowiła prawie połowę całkowitej sprzedaży samochodów osobowych w UE.

Elektryczne przyspieszenie

W czwartym kwartale 2020 r. liczba rejestracji aut ładowanych z gniazdka (elektrycznych i hybryd typu plug-in) wzrosła o niespełna 263 proc. Zarejestrowano blisko pół miliona takich samochodów, wobec 131 tys. w ostatnim kwartale 2019 r. Liczba rejestracji aut bateryjnych w analizowanym okresie była większa o 216,9 proc., a hybryd typu plug-in o 331 proc. Te skokowe wzrosty, zdaniem Europejskiego Stowarzyszenia Paliw Alternatywnych, były w dużej mierze efektem wsparcia udzielanego przez rządy wielu unijnych krajów dla pojazdów niskoemisyjnych i bezemisyjnych. I tak na przykład w Niemczech liczba rejestracji aut elektrycznych wzrosła w ostatnim kwartale 2020 r. o ponad 500 proc. (r/r).

Ostatnie trzy miesiące 2020 r. były doskonałe również dla klasycznych hybryd. Ich sprzedaż podwoiła się (wzrost o 104 proc.). Zarejestrowano ponad 435,2 tys. aut z takim napędem.

Cały 2020 r. był pierwszym w historii, w którym w UE sprzedano ponad milion aut z wtyczką (1,04 mln) i hybryd klasycznych (1,18 mln).

Jak na tym tle wypada Polska? W 2020 r. zarejestrowano u nas 3,7 tys. aut elektrycznych (147 proc. r/r), 4,4 tys. hybryd typu plug-in (283 proc.) i 36,8 tys. klasycznych hybryd (wzrost o 27 proc.).