Europa skazana na rekordy

Marek Rogalski
06-03-2008, 00:00

Pokonanie kolejnej psychologicznej bariery 1,50 dolara za euro w ubiegłym tygodniu tradycyjnie doprowadziło do krytyki tego stanu rzeczy przez europejskich oficjeli. Politycy nie byliby przecież sobą, gdyby tego nie zrobili. Przecież drogie euro to nośny temat, niezależnie od tego, czy ktoś na tym rzeczywiście traci, czy zyskuje.

Jeżeli będziemy kierować się statystycznymi danymi, to nieoczekiwany deficyt C/A 10 mld EUR w strefie euro w grudniu (dane opublikowano 21 lutego) pokazuje, że przedsiębiorcom drogie euro zaczyna doskwierać. Produkty europejskich firm stają się coraz mniej konkurencyjne na światowych rynkach. Jeżeli dotychczasowe trendy nie zmienią się, w ciągu kilku lat można spodziewać się stopniowego przenoszenia produkcji poza granice strefy euro. Zwłaszcza że kolejną bolączką mogą stać się względnie wysokie koszty robocizny i mało elastyczny rynek pracy. Zaklinaniem rzeczywistości jednak się nie zmieni.

Wiele wskazuje na to, że marsz EUR/USD w górę będzie w najbliższych tygodniach kontynuowany. Bo amerykańska gospodarka ma znacznie większe problemy niż europejska, a tamtejszy Fed nadal chce odgrywać rolę strażaka. Uczestnicy rynku zaczęli już wyceniać szanse na marcową obniżkę stóp procentowych o 75 pkt baz. na 70 proc.

Dzisiejsza decyzja Europejskiego Banku Centralnego (ECB) nikogo nie zaskoczy. Stopy procentowe jeszcze długo wynosić będą 4,0 proc., gdyż dla członków ECB priorytetem pozostanie walka z wysoką inflacją. Najwyżej Jean-Claude Trichet, szef banku, odniesie się do „zbyt dużej zmienności rynków walutowych”, co będzie kolejną próbą werbalnego wpłynięcia na rynek. Inwestorzy ją zignorują, bo zdają sobie sprawę, że ECB nie potrafi nic zrobić w pojedynkę. Szanse realnej interwencji są znikome.

Marek Rogalski

główny analityk First International Traders Dom Maklerski

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Marek Rogalski

Być może zainteresuje Cię też:

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Puls Inwestora / Europa skazana na rekordy