Europa zepchnęła GPW do czerwonej strefy

Waldemar Borowski
opublikowano: 09-01-2009, 11:34

Na otwarciu dzisiejsza sesja w Warszawie charakteryzowała się niewielką aktywnością i brakiem większych emocji. Główne indeksy poruszały się pobliżu wczorajszego zamknięcia, a polscy inwestorzy, podobnie jak na większości europejskich parkietach wyczekiwali na dane z  Eurolandu i amerykańskiego rynku pracy.

Po 30 minutach handlu wolumen na akcjach TP SA nie przekraczał nawet 1000 szt. Sytuacja uległa zmianie po opublikowaniu pierwszych danych z Europy. Spore obroty pojawiły się na papierach Pekao, ale jest to rezultatem kilku większych wymian pomiędzy dużymi graczami. Przed spadkami próbuje bronic się KGHM, chociaż poziom notowań największych spółek górniczych na londyńskiej LSE nie ułatwia mu zadania. Inwestorzy jednak uznali, że  wzrost cen miedzi w Szanghaju o maksymalny dzienny limit jest dobrym pretekstem do zainteresowania się akcjami lubińskiego kombinatu. Także GTC po wznowieniu dla jego walorów rekomendacji przez analityków UniCredit i ustalenia ceny docelowej 19 zł. utrzymuje się na plusie. Bardzo słabo wypadają za to Lotos i PKN Orlen.

W segmencie mniejszych firm kolejnym udanym dniem może pochwalić się Krosno, które lideruje we wzrostach na GPW. Dołączyła do niego Kolastyna po poinformowaniu o możliwości uruchomienia produkcji swoich preparatów w zakupionej pod koniec 2008 r. spółce w Moskwie.

Poranne niewielkie wzrosty zamieniły się w spadki po pogorszeniu klimatu na innych europejskich parkietach. Spowodowały je słabe dane o mocniejszych od prognoz spadkach produkcji przemysłowej w Hiszpanii, gdzie obniżyła się ona o rekordowe 15,1 proc rdr, i we Francji. Sytuację ratuje niespodziewany wzrost sprzedaży w Niemczech  o 0,7 proc. i strefie euro, gdzie zwiększyła się o 0,6 proc. mdm.  Analitycy spodziewali się, że nie ulegnie ona zmianie.

Nerwowość na rynkach utrzyma się do chwili publikacji danych o poziomie bezrobocia w USA. Ekonomiści szacują go na 7 proc. Zgodny lub lepszy rezultat powinien dać mocny impuls do udanego zakończenia tygodnia, natomiast przekroczenie 7,1 proc. raczej rozwieje takie nadzieje.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Waldemar Borowski

Polecane