Mimo piątkowego, kolejnego rekordu na Wall Street i silnych porannych wzrostów w Azji inwestorzy w Europie początkowo nie wykazywali ochoty do podbijania cen. Stopniowo jednak przewagę brał popyt. Kupujących wspierało odbicie na rynku surowcowym, co zaowocowało zwyżką kursów akcji spółek wydobywczych. Słabe otwarcie handlu za oceanem ponownie schłodziło koniunkturę.
Cena miedzi w Londynie odbiła się po ubiegłotygodniowej przecenie, największej od ponad trzech miesięcy. W rezultacie spore wzrosty stały się udziałem papierów takich potentatów sektora górniczego, jak BHP Billiton czy Anglo American. Pod kreską znalazły się z kolei papiery producentów opon. Taniały akcje Michalin, Nokian oraz Continental. Przecenę wymusił wzrost kontraktów na gumę na tokijskiej giełdzie, co oznaczać może wzrost kosztów produkcji dla tych spółek. Zyskiwał Airbus, bo irlandzkie Aer Lingus myślą o wydaniu 1 mld EUR na flotę.
Tadeusz
Stasiuk