Europejski rynek akcji zareagował na wydarzenia na Wall Street w środę, gdzie indeksy spadły najmocniej w tym roku po tym jak szef Fed zasygnalizował, że bank centralny nie rozpocznie w marcu luzowania polityki pieniężnej. Inwestorzy zaczęli jednak dość szybko patrzeć na własne podwórko. Opublikowane w środę dane o inflacji we Francji i Niemczech dają nadzieję, że w czwartek dane o wzroście cen w eurolandzie w styczniu pokażą jej dalszy spadek. Ekonomiści prognozują 2,8 proc.
Pozytywny wpływ na nastroje mają także wyniki kwartalne. Deutsche Bank (4,7 proc.) jest jedną z najmocniej drożejących spółek w Stoxx Europe 600 i najmocniej drożejącą spółką w DAX po tym jak największy bank Niemiec poinformował o wyższym niż oczekiwano kwartalnym i rocznym zysku netto, a także o zwiększeniu o 50 proc. kwoty przeznaczonej na buyback i dywidendę w tym roku. O ponad 20 proc. drożeją akcje Volvo Cars, które ogłosiło zamiar pozbycia się udziałów w Polestar, do czego od dawna namawiali spółkę analitycy.
Podaż przeważa w 11 z 19 głównych segmentach europejskiego rynku akcji. Najmocniej tanieją spółki nieruchomości (-1,3 proc.), handlu detalicznego (-1,1 proc.) i banki (-1,0 proc.). Największy popyt jest na akcje spółek naftowych, podróżniczo-wypoczynkowych (po 1,3 proc.) i technologicznych (0,6 proc.).
Giełda w Paryżu spada najmocniej wśród największych europejskich rynków. CAC40 traci 0,6 proc., a najmocniej tanieją akcje banku BNP Paribas (-8,5 proc.), którego kwartalna sprzedaż i prognoza rozczarowały inwestorów. We Frankfurcie DAX spada o 0,3 proc., a liderem zniżek jest Adidas (-7,7 proc.), które roczny wynik był wyraźnie lepszy od oczekiwań rynku, ale prognoza tegorocznego zysku jest zdecydowanie mniej optymistyczna od przedstawionej przez analityków. W Londynie FTSE100 rośnie o 0,5 proc. m.in. dzięki wzrostowi notowań koncernu naftowego Shell (2,7 proc.), którego roczny zysk okazał się wyższy od oczekiwań rynku. Dodatkowo inwestorów ucieszyła zapowiedź wykupienia przez spółkę akcji za 3,5 mld USD.

