Pierwsza część poniedziałkowej sesji na giełdach w Europie przebiegała pod dyktando popytu. Inwestorzy kupowali akcje przecenione w ubiegłym tygodniu, w którym Stoxx Europe 600 oraz główne indeksy największych giełd straciły ponad 2 proc. Wiadomość o cięciu stóp przez bank centralny Chin wywołała mieszane reakcje, bo luzowanie to dobry sygnał, ale nie było tak duże jak oczekiwano. Nastroje popsuły się pod wpływem wzrostu rentowności obligacji zarówno w Europie jak i USA, a także gdy szybko stało się widoczne, że na rynkach akcji za oceanem nie będzie zdecydowanego odreagowania ostatnich spadków. Ostatecznie Stoxx Europe 600 oddał niemal całą zdobycz punktową z pierwszej części sesji.
Podaż przeważała w 11 z 19 głównych segmentach europejskiego rynku akcji. Najmocniej taniały akcje spółek nieruchomości (-2,0 proc.), budowlanych (-0,6 proc.) i chemicznych (-0,3 proc.). Największy popyt był na akcje spółek motoryzacyjnych (1,1 proc.), naftowych (0,6 proc.) i surowcowych (0,35 proc.).
W Londynie FTSE100 kończył sesję zniżką o mniej niż 0,1 proc., ale szerszy indeks FTSE250 spadał aż o 1,1 proc.
W Paryżu CAC40 wzrósł o 0,5 proc. Drożały 22 z 40 spółek wchodzących w skład indeksu. Najmocniej rosły kursy koncernów motoryzacyjnych Renault i Stellantis (po 1,9 proc.).
We Frankfurcie DAX zyskał 0,2 proc. Rosła wartość 20 z 40 niemieckich blue chipów. Najmocniej motoryzacyjnego Continental (5,9 proc.), który rozważa sprzedaż części biznesu.

